Fatalna sesja i przyznaje, że jestem trochę zaskoczony. Wprawdzie można było
oczekiwać jeszcze dzisiaj pogłębienia ostatniej korekty, ale nie pogłębienia
takich rozmiarów i co chyba ważniejsze - w takim stylu. Przy spokojnych
rynkach zachodnich spadaliśmy jak kamień w wodę. Jedynie rynek węgierski
faktycznie mógł mieć na nas negatywny wpływ. To jednak nie usprawiedliwia