Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 14.04.2003 15:46

Fatalna sesja i przyznaje, że jestem trochę zaskoczony. Wprawdzie można było

oczekiwać jeszcze dzisiaj pogłębienia ostatniej korekty, ale nie pogłębienia

takich rozmiarów i co chyba ważniejsze - w takim stylu. Przy spokojnych

rynkach zachodnich spadaliśmy jak kamień w wodę. Jedynie rynek węgierski

faktycznie mógł mieć na nas negatywny wpływ. To jednak nie usprawiedliwia

Reklama
Reklama

spadku -1,5% na indeksie. To są nasze wewnętrzne problemy i albo ktoś coś

wie (dymisja Kołodki ?), albo faktycznie źle oceniłem rynek i nie jest to

korekta, ale już powrót do spadków, albo dzisiejsze zachowanie rynku było

jedynie wypadkiem przy pracy. Niskie obroty nie pozwalają zupełnie porzucić

nadziei, że to tylko korekta, ale jeśli wyniki amerykańskich spółek po sesji

będą złe, to jutrzejsza jej kontynuacja będzie równie brutalna i bezlitosna

Reklama
Reklama

dla byków. Patrząc na wykresy, zejście indeksu pod 1130-35 (a nie ma szansy

już dzisiaj wrócić) nie pozwala myśleć o jakimś szybkim powrocie wzrostów

Indeks7.gif Kontrakty7.gif Wsparciem teraz linie trendu wzrostowego, na

poziomie których są kolejne luki hossy. 35 36 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama