Wkrótce po otwarciu kasowego popyt przejął inicjatywę i ruszył do kolejnego ataku na istotny opór na wysokości 1146 pkt. Podobnie jak we wtorek próba sforsowania zakończyła się niepowodzeniem i rynek cofnął się niżej. Mocniejszej wyprzedaży jednak nie było i znowu kurs wszedł w konsolidację, tym razem w przedziale 1134-1139 pkt. Końcówka wyglądała podobnie jak dzień wcześniej - kiedy wydawało się, że horyzont dotrwa do końca dnia znowu dała o sobie znać podaż doprowadzając do mocniejszej przeceny.

Sesja większych rozstrzygnięć nie przynosi. Zahamowanie spadków można wprawdzie traktować jako próbę obrony wsparcia wyznaczonego przez 50% zniesienie wzrostów z początku marca br. na wysokości 1124 pkt., ale z drugiej strony styl w jakim do tego doszło pozostawia sporo wątpliwości co do potencjału byków. Klarowniejszych wskazań nie dają także wskaźniki. Stochastic sygnalizuje już wyprzedanie rynku, a ROC zawrócił w górę w pobliżu linii neutralnej, ale patrząc na pogłębiający spadki po przecięciu średniej MACD widać coraz większe oznaki słabnięcia rynku. Ciekawie zachowuje się także ostatnio baza, która pomimo spadków w dalszym ciągu pozostaje na plusie. Teoretycznie oznacza to korzystne zapatrywania inwestorów na kierunek koniunktury w najbliższym czasie, ale warto też zwrócić uwagę, że wcześniej często taki stan zapowiadał spadki. W myśl zasady, że większość na rynku nie ma racji należy więc również rozważyć i taki scenariusz. Dziś mamy ostatnią przed Wielkanocą sesję i jest raczej mało prawdopodobne by któraś ze stron zdecydowała się na poważniejsze ruchy. Rynek powinien więc być spokojny, a zmienność niewielka. Można oczekiwać, ze kurs spędzi dzień w przedziale wyznaczonym przez najbliższe poziomy wsparcia i oporu, czyli ok. 1124-1145 pkt.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1126, 1124, 1112

Oporu - 1134, 1138, 1146