Ważny opór w postaci szczytu z 7 kwietnia br. na wysokości ok. 905 pkt. skutecznie powstrzymywał przez większość okresu próby wzrostowe. Z drugiej jednak strony popyt nie cofał się zbyt głęboko, a pretekstem dla jego ożywienia była bliskość linii wyznaczającej falę wzrostową z połowy marca br. W efekcie mieliśmy lekką stabilizację, ale powyższe bariery coraz bardziej zawężały zasięg wahań indeksu. Rozstrzygnięcia zapadły na ostatniej sesji, kiedy to doszło to kolejnego ataku na opór, który tym razem zakończył się powodzeniem.
Największy od 17 marca wzrost robi pozytywne wrażenie, tym bardziej że sforsowanie powyższego ograniczenia jest równoznaczne z powrotem indeksu do trendu zwyżkowego. Jednocześnie taka sytuacja sugeruje, że w najbliższym czasie celem mogą być wierzchołki z początku grudnia ub.r. i połowy stycznia br. w przedziale ok. 932-942 pkt. Za taką możliwością przemawia także układ wskaźników. Powody do optymizmu dają zwłaszcza ROC i MACD, które utrzymują się w trendach wzrostowych powyżej poziomów sygnału. Najszybsze z oscylatorów sygnalizują już wprawdzie spore wykupienie, ale choć może to zapowiadać zbliżające się odreagowanie to jednak nie powinno być ono długie. Można oczekiwać, że podobnie jak ostatnio aktywniejszy popyt pojawi się w pobliżu wspomnianej linii trendu wzrostowego z marca br. biegnącej aktualnie na wysokości ok. 889 pkt. i w najbliższym czasie nie powinna ona zostać pokonana.
Nasdaq Composite (15-22.04.03)
Ostatni okres upływał w dobrych nastrojach przynosząc wzrosty indeksu Nasdaq Composite. Nieco kłopotów sprawił bykom opór pochodzący od górnej granicy luki bessy ze stycznia oraz szczytów z marca i kwietnia br., czyli strefa ok. 1420-1430 pkt., ale ostatecznie zdołały się one z tą barierą uporać i to w niezłym stylu. Powrót do trendu zwyżkowego jest pozytywnym prognostykiem pozwalającym w perspektywie najbliższych sesji oczekiwać dalszej poprawy. Za takim scenariuszem przemawia również zachowanie wskaźników, które w większości potwierdziły ostatnie wzrosty. MACD dał sygnał kupna wychodząc ponad swą średnią, a na uwagę zasługuje fakt, iż do zmiany kierunku doszło w pobliżu linii wyznaczającej falę zwyżkową z połowy lutego. Na ROC doszło do krótkiego osłabienia, ale i on próbuje powrócić obecnie do wzrostów pozostając w strefie dodatniej.
Biorąc pod uwagę powyższe elementy jest więc dość prawdopodobne, że już wkrótce popyt spróbuje zaatakować kolejny z poważniejszych oporów na poziomie ok. 1467 pkt., gdzie znajduje się szczyt z 13 stycznia. Rynek jest już mocno wykupiony, co w połączeniu z bliskością tej bariery może przynieść osłabienie, ale można oczekiwać niezbyt głębokiej przeceny i przy kolejnym podejściu opór powinien zostać pokonany. W krótkim okresie możliwe jest natomiast podejście pod grudniowy szczyt na wysokości 1520 pkt. i dopiero w tym rejonie prawdopodobne wydaje się dłuższe zahamowanie wzrostów.