PMI pokazuje wzrost +0,34% na otwarcie, to samo kontrakty. Na tych poziomach
nie ma to jednak większego znaczenia i jest jedynie odbiciem po ostatnim
spadku. Niemal niemożliwy wydaje się w tej chwili aż tak silny wzrost, by
atakować ostatnie szczyty i dać jasny sygnał do kontynuacji wzrostów. Raczej
powstałby podwójny szczyt. Sesja więc przełomowa nie będzie, chyba że