Zaraz po otwarciu na kasowym do ataku przystąpiły niedźwiedzie i na niewiele zdały się wsparcia w rejonie ostatnich minimów. Nowe dno wypadło na wysokości 1108 pkt., ale najaktywniejszą walkę o zahamowanie przeceny popyt podjął w okolicach 1110 pkt. Na tym właśnie poziomie znajduje się jedno z mocniejszych wsparć wyznaczone przez 61.8% zniesienia fali wzrostowej z początku marca. Skuteczna obrona tej bariery stała się pretekstem dla poprawy nastrojów w drugiej połowie sesji, które wspierała niezła atmosfera na rynkach europejskich, co pozwoliło odrobić większość wcześniejszych strat.
Na wykresie mamy świecę z długim dolnym cieniem, ale nie daje ona powodów do większego optymizmu. Trudno bowiem uznać za oznakę mocniejszego popytu utrzymanie powyższego wsparcia uwzględniając jednoczesne sforsowane najistotniejszego z ograniczeń na linii trendu wzrostowego z początku marca br. Przebicie tej granicy, która dziś znajdzie się na wysokości ok. 1125 pkt. nie jest jeszcze zbyt duże, ale tylko szybki powrót powyżej może anulować negatywną wymowę tego sygnału. Wskaźniki prezentują się niejednoznacznie i nawet najszybsze z nich nie są obecnie żadną wskazówką. Na Stochastic`u ważny jest sygnał kupna, któremu towarzyszy pozytywna dywergencja. %R powrócił natomiast do strefy wyprzedania, a CCI jest tego bliski co należy odczytać jako oznakę sporej siły spadków. Największe obawy budzi jednak MACD zbliżający się do linii równowagi i przygotowujący się do jej testu. Przebicie byłby silną przesłanką sugerującą kontynuację przeceny w krótkim okresie. Bardziej prawdopodobne wydaje się więc, że wkrótce czekają nas kolejne dalsze spadki i zejście poniżej 1110 pkt. jest tylko kwestią czasu. Dzisiejsza sesja nie powinna jednak przynieść znaczących ruchów i można oczekiwać, że powyższa bariera popytowa zostanie na zamknięciu obroniona.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1117, 1110, 1108
Oporu - 1125, 1130, 1133