Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 06.05.2003 16:17

Patrząc tylko na dzisiejszy wykres intraday, wydawać by się mogło, że zmiany

na sesji były bardzo dynamiczne i dla rynku bardzo znaczące. To tylko

pozorne wrażenie. Rozpiętość sesji na kontraktach to zaledwie 11 pkt. przy

czym środek tego obszaru wypada przy wczorajszym zamknięciu/dzisiejszym

otwarciu. Nawet licząc małe prowizje, nie daje to większego zysku żadnej ze

Reklama
Reklama

stron.

Zaczęliśmy na -1 pkt. gdy górę wzięła słaba sesja w Stanach i poranne

spodziewane minusy w Eurolandzie, a nie lepsze od oczekiwanych wyniki

spółek. Szybko zrobiliśmy minimum na 1149 pkt. ale przy otwarciu kasowego

rynek rozpoczął stabilne wzrosty, wywołane właśnie głównie przez reagującą

na

Reklama
Reklama

dobre wyniki KGHM i cały czas mocnym PKN. Reszta, ze względu na udział w

indeksie, była dzisiaj trochę tłem dla tych dwóch spółek.

Rozpoczęła się więc wspinaczka i do 14:00 indeks systematycznie notował

nowe szczyty, wychodząc nawet nad wczorajsze maksy/opór Indeks01.gif Ta

sztuka nie udała się na kontraktach. Kontrakty01.gif Ten wyskok indeksu z

technicznego punktu widzenia wcale nie jest takie korzystny. Gdybyśmy do

Reklama
Reklama

końca sesji spokojnie kontynuowali konsolidację analogicznie do kontraktów,

to możnaby mówić o

kreśleniu na wykresach intra formacji choćby flagi/chorągiewki.

Wystarczyłaby wtedy neutralna reakcja

na FED i wieczorne dobre wyniki Cisco (łamiące na Nasdaq szczyty i negujące

Reklama
Reklama

wczorajszą spadającą gwiazdę), a u nas szybko doprowadziłoby to

zarówno kontrakty, jak i indeks pod szczyty z początku kwietnia.

Czy taki scenariusz jest teraz niemożliwy ? Wszystko jest możliwe, ale po

takim odwrocie na niektórych spółkach jasno było widać, że rynek nie ma siły

wyjść teraz

Reklama
Reklama

wyżej i pokazała się dość znacząca (patrząc także na wielkość transakcji -

wskazującą duże fundusze) podaż. Wprawdzie skala tego odwrotu nie była duża,

ale skutecznie

obnażyła brak siły na rynku, szczególnie że większość plusów na indeksie, to

głównie dwie spółki.

Reklama
Reklama

Kontrakty bardzo mocno się tego przestraszyły, nie widząc nawet przy dobrych

USA możliwości wzrostu ponad kwietniowe szczyty, a tym bardziej nad linię

trendu spadkowego na indeksie (górne ramie trójkąta) wig20.gif . Bo skoro

już teraz

pokazuje się spora podaż, to co będzie wyżej ? Rozczarowanie szybko

przyniosło nowe minima kontraktów na 1147 pkt. i popsuło cały optymistyczny

obraz

dzisiejszej sesji.

A co dalej ? Tak jak dzisiaj rynek ustawiły wyniki KGHM, tak na jutro dla

nas największe znaczenie ma FED i wyniki Cisco. Bardziej wyniki, bo

jakakolwiek będzie reakcja po decyzji, to wyniki jednej z najważniejszych

spółek powinny ustawić kontrakty na otwarcie Eurolandu, ustawiając z reguły

nastrój na całą sesję. Zresztą FED nie za bardzo ma czym dzisiaj zaskoczyć.

Ostatnio przecież posunął się nawet do braku oceny sytuacji gospodarczej, w

związku z wojną w Iraku. Co miałoby ich teraz oświecić ? Nie wiadomo jeszcze

dokładnie jak zachowuje się gospodarka po wojnie i dopiero niektóre dane

uwzględniły powojenne odbicie (indeksy nastroju). Dopiero gdy znana będzie

siła tego odbicia, FED będzie mógł podejmować decyzję, czy trzeba pomóc

fatalnemu rynkowi pracy i słabej kondycji sektora przemysłowego. Dzisiaj

będzie brak obniżki i tylko delikatna sugestia, że przy braku ożywienia

będzie można liczyć na pomoc Greenspana. Fed Fund Futures na dzisiaj dają

jedynie kilkanaście procent szans na obniżkę, ale na przyszłym posiedzeniu

już ponad 60%. To jednak zbyt odległy termin, a danych po drodze będzie

zatrzęsienie.

O jednym jednak trzeba wspomnieć. Jeśli FED wbrew wszystkim oczekiwaniom

zdecydowałby się jednak na obniżkę, to uważałbym to za fatalny sygnał.

Giełdy

natomolejnych sesjach taka decyzja wywołałby zapewne mocne spadki.

Podobnie negatywnie zostanie odebrana (nie koniecznie już dzisiaj) zmiana

neutralnego nastawienia. Teraz inwestorzy chcą grać pod ożywienie, a nie pod

obniżki stóp. Obniżki pokazują słabość gospodarki. Jak wspomniałem

na początku, szansa na to znikoma, ale warto o tym pamiętać, bo przy braku

jednomyślności ze strony FED możliwe są jakieś niespodzianki. Jeśli zaś

chodzi o Cisco, to spółka bardzo mocno rosła przed wynikami, a wczoraj

analogicznie do Nasdaq nie zdołała pokonać szczytów z przełomu 2002/3 r.

Mamy więc dość kluczowy moment, który przynieść powinien znaczący ruch. W

którą stronę ? Jeśli mam zgadywać patrząc na wycenę i zawrócenie kursu po

przejściu szczytów, to postawiłbym na mocny spadek dzisiaj wieczorem.

Nasze kontrakty nie będą jednak patrzeć na wycenę spółki, ale na poranne

wartości

przy amerykańskich kontraktach. Jeśli faktycznie wyniki będą złe, to

testujemy jutro lukę hossy. Kontrakty01.gif Indeks01.gif Jeśli rano będą

mocne wzrosty w Eurolandzie, to atakujemy kwietniowe szczyty, choć przyznać

trzeba, że po dzisiejszym odwrocie w końcówce sesji będzie to już

zdecydowanie trudniejsze.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama