Obroty zarówno na NYSE jak i na Nasdaq`u były nieco wyższe niż w poniedziałek. Po sesji AHI spadło o 0,17%. Głównym powodem były gorsze od oczekiwań prognozy Applied Materials na następny kwartał (wyniki były nieco lepsze od oczekiwań). Duży wpływ na dzisiejsze notowania mogą mieć dane dotyczące sprzedaży detalicznej. Oczekiwania nie są bardzo optymistyczne. Jeżeli zostałyby spełnione mogą nieco pomóc rynkowi.

Z racji niewielkich zmian zakończenie w USA nie będzie mieć wpływu na nasz rynek. Sam przebieg wczorajszej sesji na naszym rynku pokazał dużą polaryzację opinii. Widać było starcie dużego popytu z dużą podażą - obroty były najwyższe od 7 kwietnia. Ten aktywny handel miał jednak miejsce w wąskim przedziale cenowym - utworzona na wykresie WIG20 świeca ma niewielki korpus i niezbyt długie cienie. Wybicie indeksu z wczorajszego zakresu wahań (1134 - 1146 pkt) może być zatem pierwszym sygnałem pokazującym przyszły ruch cen. Kształty ostatnich świec (przewaga białych korpusów i dolne cienie) jak i zachowanie wskaźników technicznych (MACD i oscylator stochastyczny zwyżkują powyżej linii sygnalnych a ROC powyżej poziomu zerowego) przemawiają za wybiciem górą. O takim wybiciu będzie można mówić w przypadku wzrostu indeksu powyżej poprzedniego lokalnego szczytu - 1150 pkt. Wstępnym sygnałem będzie przekroczenie wczorajszego maksimum - 1146 pkt.

Obecny układ na wykresie WIG20 przypomina nieco sytuację z połowy listopada ubiegłego roku i początku stycznia tego roku. Wtedy to, po mocnych korektach spadkowych, rynek wchodził w łagodną tendencję wzrostową, która stanowiła przygotowanie do wybicia w górę. Po takim wybiciu indeks zyskał odpowiednio 9% i 6%. Powtórzenie takiego scenariusza w obecnej sytuacji oznaczałoby, że indeks pokonana półtoraroczną linię trendu spadkowego.