Krótko po rozpoczęciu kasowego znowu byki mocniej ruszyły na TPSA, co pociągnęło w górę indeks. Nie pozostało to bez odpowiedzi na kontraktach, które zdołały sforsować powyższy opór. Optymizm nie trwał jednak długo, kurs szybko powrócił poniżej i w pierwszej połowie systematycznie osuwał się w dół. Punktem równowagi okazał się poziom 1170 pkt. osiągnięty zaraz po godzinie 13, skąd zaczęło się odrabianie strat. Potencjał byków w niczym nie przypominał jednak tego ze środy i ograniczały się one jedynie do hamowania spadków nie będąc w stanie zainicjować wyraźniejszego odbicia.
Wczorajszą sesję należy traktować jako korektę po mocnym wzroście, ale niezdecydowanie jakie zapanowało na rynku reprezentowane przez świecę z długimi cieniami sugeruje że może ona utrzymać się również w najbliższych dniach. Z jednej strony pozytywnie należy odbierać niewielki zasięg spadków i fakt, że byki nie pozwoliły zagrozić bezpośrednio nawet pierwszym z poziomów wsparcia, ale jednocześnie nie można zapominać o bliskości silnego oporu w strefie 1183-1186 pkt. pochodzącego od szczytów z początku kwietnia br. oraz 61.8% zniesienia przeceny z połowy stycznia br. To obecnie największa przeszkoda stojąca na drodze do kontynuacji wzrostów i jest raczej mało prawdopodobne, że podaż odpuści łatwo w tym rejonie. Niewykluczone więc, że wkrótce dojdzie do kilkusesyjnego odreagowania, które jednak nie powinno być zbyt głębokie i należy oczekiwać, iż zostanie wykorzystane jako przygotowanie do przełamania oporu. Dzisiejsza sesja powinna upływać spokojnie. W strefie 1160-1162 pkt. mamy ważne wsparcia w postaci połowy białej świecy ze środy i przełamany opór i w przypadku osłabienia powinny one być wystarczającą zaporą dla przeceny.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1170, 1162, 1160
Oporu - 1183, 1186, 1196