Po półtorej godzinie handlu doszło do wyraźniejszego ruchu spadkowego, ale w okolicach minimum ostatniej przeceny z poniedziałku na wysokości 1157 pkt. został on zatrzymany. Z tego poziomu wyszło odbicie i już do końca dnia byki nie oddały inicjatywy kontynuując spokojne wzrosty. Jedynym mankamentem są obroty, które znowu spadły i były najniższe w tym tygodniu.
Biała świeca jaka wyrysowała się na wykresie przełomu wprawdzie nie stanowi, tym bardziej że nie potwierdza jej wolumen, jednak pozytywnie należy odbierać coraz aktywniejsze próby zahamowania spadków. Warto zwrócić uwagę, że dzieje się to w pobliżu już pierwszego z poważniejszych obszarów wsparcia rozciągającego się w strefie 1160-1162 pkt., a wyznaczonego przez połowę białej świecy z ubiegłej środy i górną granicę niewielkiej konsolidacji z połowy maja. Obrona tej bariery świadczy, iż popyt nie zamierza cofnąć się zbyt głęboko i stanowi element przemawiający za tym by traktować ostatnią przecenę jako ruch korygujący wzrosty. Poprawiła się lekko sytuacja wskaźników, choć również w tym zakresie trudno raczej mówić o zasadniczych zmianach obrazu rynku. Na najszybszych oscylatorach aktualne pozostają sygnały sprzedaży, ale %R i CCI już próbują wyhamować spadki. MACD powrócił do wzrostów, a patrząc na MACD-histogram widać, że byki próbują znowu zebrać siły. Największe obawy budzić może natomiast ROC, który nie potwierdza zatrzymania zniżki i w dalszym ciągu kieruje się w stronę linii neutralnej. Sesja za oceanem nie powinna mieć większego wpływu na przebieg dzisiejszych notowań. Biorąc pod uwagę powyższe elementy jest dość prawdopodobne, że popyt może pokusić się o podejście pod kluczowy obecnie obszar oporu w strefie 1183-1186 pkt., który tworzą szczyty z początku kwietnia oraz 61.8% zniesienia fali spadkowej z połowy stycznia br. Szanse sforsowania tej bariery są dziś jednak znikome i należy liczyć się w jej pobliżu z kolejnym osłabieniem.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1162, 1157, 1149
Oporu - 1178, 1183, 1186