Krótko po rozpoczęciu na kasowym kontrakty znalazły wsparcie na poziomie 1171 pkt. i kurs ustabilizował się na dłużej w strefie 1171-1175 pkt., ale około 14 doszło do kolejnego osłabienia i wybicia dołem z tej stabilizacji. Niedźwiedzie uporały się bez zbytnich problemów z kolejnym poważniejszym wsparciem na wysokości 1168 pkt. pochodzącym od przyspieszonej linii trendu zwyżkowego z początku maja br. i niewiele zabrakło by zdołały zaatakować równie silną barierę na poziomie 1157 pkt. Kilka punktów powyższej doszło jednak do zahamowania zniżki i w końcówce udało się lekko podciągnąć kurs w górę.
Nieudany test najistotniejszego obecnie oporu wyznaczonego przez szczyty z początku kwietnia oraz 61.8% zniesienia fali spadkowej z połowy stycznia br. nie jest dobrym prognostykiem na najbliższe dni. Bez sforsowania tej bariery trudno bowiem liczyć na poprawę, a jak widać podaż w tym rejonie skoncentrowała spore siły i łatwo nie zamierza ustąpić. Pogarsza się obraz wskaźników. %R wyszedł dołem ze strefy wykupienia, a CCI zmienił kierunek na spadkowy odbijając się od tej granicy. Również MACD i ROC skierowały się znowu do swych poziomów sygnału co wkrótce może przynieść próbę ich pokonania. W połączeniu z przebiciem wspomnianego wsparcia na linii prawie miesięcznych wzrostów takie zachowanie zwiększa ryzyko wyraźniejszej korekty. Kluczowym zadaniem dla byków pozostaje w obecnej sytuacji obrona wsparcia na wysokości 1157 pkt., gdzie znajduje się dno ostatniego ruchu spadkowego. Na dzisiejszej sesji powinien w tym pomóc mocny wzrost na rynkach amerykańskich i najprawdopodobniej będzie to argument, który pozwoli uniknąć głębszej zniżki. Można oczekiwać, że zwłaszcza w pierwszej fazie notowania przyniosą odreagowanie przeceny, ale już dolna granica wspomnianego oporu powinna być wystarczającą zaporą dla wzrostów.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1161, 1157, 1146
Oporu - 1169, 1183, 1186