Wzrost wartości dolara wczoraj po otwarciu sesji amerykańskiej to efekt rozwoju sytuacji na rynku kapitałowym. Nasdaq zyskał wczoraj przeszło 3 proc., z kolei Dow Jones zamknął się na poziomie +2,09 proc. Poprawa koniunktury na amerykańskich parkietach to efekt dość optymistycznych danych, jakie napływały wczoraj z gospodarki USA. Wskaźnik nastrojów konsumentów był, co prawda, zgodny z oczekiwaniami przeważającej części światowych analityków, jednak okazał się z drugiej strony najlepszym wynikiem od pół roku. Wskaźnik opublikowany przez Conferce Borad wyniósł w maju 83,8 pkt. W poprzednim miesiącu jego wartość ukształtowała się na poziomie 81,0 pkt. Pozytywne dane napłynęły również z rynku nieruchomości (liczba noworozpoczętych budów wzrosła o 1,7 proc.), miało to jednak zdecydowanie mniejsze znaczenie dla rozwoju sytuacji na rynkach finansowych.
Dziś na otwarciu notowań w Europie euro wyceniano na 1,1830 w stosunku do dolara. Po jednodniowej korekcie należy oczekiwać powrotu notowań do trendu wzrostowego. Dziś w centrum uwagi inwestorów znajdą się dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku w USA (publikacja o godz. 14.30, oczekujemy spadku dynamiki zamówień o 1 proc. w kwietniu).