Prawie nikt się spodziewa się wygranej eurosceptyków. Drugi czynnik wpływający negatywnie na inwestorów to świadomość, że referendum jest właściwie jedynym elementem powstrzymującym zmiany na scenie politycznej. Większość polityków uważa, że zawirowania rządowe przed głosowaniem mogłaby zniechęcić do uczestnictwa w referendum. Po 9 czerwca problem przestanie istnieć i należy się spodziewać zmian. Być może bardzo głębokich.
Prezydent Bush powiedział, że gdyby to od niego zależało dolar byłby mocniejszy. Podkreślił jednak, że w największym stopniu decyzja o wpływaniu na kurs amerykańskiej waluty należy do Alana Greenspana, szefa Fed. Również inne pojawiające się dzisiaj wypowiedzi wskazywały nato, że szefowie państw krajów G8 zaniepokojeni są spadkiem wartości USD (nie tylko w stosunku do euro, ale także np. do jena). Wszystkie te czynniki musiały wpłynąć na rynek, popołudniu kurs euro był wyraźnie poniżej 1,17.