Reklama

Komentarz walutowy 5.06.03

Indeksy amerykańskie poszły wczoraj jeszcze wyżej, ale na naszych kontraktach nie spowodowało to ani zamknięcia luki bessy, ani wyraźnego wzrostu wolumenu. Jedynie mieliśmy mocne otwarcie i górkę 1213 identyczną jak wczoraj. Na razie obroty są żenujące i po schłodzeniu do wsparcia 1201 kontrakty poruszają się niemrawo w okolicy 1206/1207.

Publikacja: 05.06.2003 14:12

Nie sądzę, by powodem była fascynacja dzisiejszym rynkiem walutowym. Węgry zdewaluowały forinta i przez wiele godzin wydawało się, że podobnie postąpi NBP. Banki centralne z pewnością poinformowały się wzajemnie o planowanych działaniach i grano na osłabienie złotówki do 9:00 rano z taką pewnością, jakby w ogóle nie było ryzyka. Mieliśmy ponadprzeciętne wzrosty zarówno na dolar/złoty, co może nie było zaskakujące, ale również EUR/PLN w sytuacji, gdy euro/dolar znajdował się w niezłych dołkach. EUR/PLN przebił tegoroczne maksimum i niewiele mu zabrakło do szczytu wieloletniego dochodząc w najwyższym miejscu do 4.4927. Od drugiej godziny dzisiejszej sesji obraz rynku uległ zasadniczej zmianie. Agresywna sprzedaż widoczna na godzinowych to zarówno zamykanie pozycji, jak i nowa sprzedaż. USD/PLN doszedł do 3.8550 z samego rana, ale obecnie jest już tylko na 3.7800. Ta największa spekulacja na złotówce od dwóch miesięcy mogła wykorzystać jakieś przecieki, o które w dobie dzisiejszej techniki nietrudno. Wyniki na giełdach podtrzymują dolara. EUR/USD spadł na początku Tokio do poziomu 1.1632 przy ekstremalnie wyprzedanych wskaźnikach. Odbicie techniczne miało zakończyć się przed 11:00, ale na rynku pojawiły się nowe duże zlecenia na kupno euro. Wskaźnik siły przedostał się powyżej poziomu 50.00. Wszystko w sytuacji, kiedy trend spadkowy na EUR/USD w układzie dziennym nie powinien zakończyć się ani dzisiaj ani jutro. Tak przynajmniej sugeruje analiza modelowa i długość dotychczasowej fali. Najbliższa godzina modelowa 14:00 zbiega się z momentem, kiedy nastąpi reakcja po obcięciu stóp procentowych o 50 pkt. EUR/USD przebił wielką figurę 1.1700 dochodząc na jednej świecy już do 1.1740. To wielki powrót popytu w trakcie czwartku, który tradycyjnie należy do sesji o dużej zmienności. Najbliższy opór godzinowych znajduje się na 1.1753. Zrobiło się gorąco i niebezpiecznie, warto więc pozwolić sobie na odsapnięcie w trakcie następnej godziny.

Paweł Koszarny

Analityk FMA

ECM

5.06.03

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama