Oczywiście wszyscy powiedzą, że to po dymisji Kołodki rynek rośnie. Pewnie
trochę w tym prawdy. Ale głównie to wyciągnęły nas na otwarcie Stany, a
teraz podciągają mocne wzrosty w Eurolandzie. Bez tego sielanki by nie było,
bo widać wyraźnie po obrotach, że rynek wcale nie zmienił oblicza z
ostatnich dwóch dni i dalej nie ma chętnych do poważniejszego kupna.