Wczoraj uczestnicy rynku mieli okazję zapoznać się z informacjami o sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych. Według danych Departamentu Handlu wzrosła ona w maju o 0,1%, czyli generalnie zgodnie z oczekiwaniami uczestników rynku. Warto jednak zauważyć, że po wyłączeniu danych o sprzedaży samochodów wzrost sprzedaży również wyniósł 0,1%, a inwestorzy oczekiwali go na poziomie 0,3%. Gorsze od oczekiwań okazały się też informacje o liczbie nowych bezrobotnych. Cotygodniowy raport Departamentu Pracy pokazał ich spadek do 430 tys., był on jednak mniejszy od oczekiwanego. Dane napływające z rynku pracy ciągle nie napawają więc optymizmem. Informacje gospodarcze z USA są pilnie śledzone przez inwestorów, którzy starają się na ich podstawie przewidzieć kolejne posunięcie FED. Obecnie analitycy szacują, że w najbliższym czasie instytucja ta zdecyduje się na kolejną obniżkę stóp procentowych, a jej skala może sięgnąć 50 pkt. bazowych.
Dziś uczestnicy rynku zwrócą baczną uwagę na informacje o deficycie handlowym największej gospodarki świata. Oczekuje się jego zmniejszenia w kwietniu do niecałych 42 mld USD, z zanotowanych w marcu 43,5 mld USD.