Reklama

Mocny zachód

Publikacja: 26.06.2003 11:39

Rynki Eurolandu błyskawicznie pozbierały się z porannej wyprzedaży i już

rosną 1%. Główny argument byków to mocne osłabienie euro, które właśnie

notuje nowe 5 tygodniowe minima do dolara. To też efekt wczorajszej

umiarkowanej obniżki stóp. Euroland wyciąga oczywiście przy tym amerykańskie

kontrakty (na których teraz grają Europejczycy). NQfut.gif SPfut.gif

Reklama
Reklama

Przypomnijmy więc co było parę tygodni temu. Słabszy dolar miał pomagać

amerykańskiej gospodarce, szczególnie eksporterom. Miało to rozwiązać

wszystkie gospodarcze problemy. Indeksy oczywiście mocno rosły, a Euroland

starał się to naśladować. Teraz inicjatorem wzrostu jest Euroland. Nie można

więc nie zapytać, czy lepiej dla rynku gdy dolar spada, czy lepiej gdy

rośnie w siłę ? Jak widać, jest to tak naprawdę dla rynków zupełnie bez

Reklama
Reklama

różnicy. Zależy od interpretacji paru analityków. Takie rozgrywki są w

dłuższym terminie mocno niebezpieczne. U nas przy zeszłotygodniowym szczycie

wzrosty blokuje bardzo duża podaż. 41 42 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama