Reklama

Podatkowe gdybanie

Publikacja: 27.06.2003 12:05

Ministerstwo Finansów poinformowało dzisiaj, że akcje kupione w 2003 roku i

sprzedane w 2004 roku, nie będą objęte podatkiem. Co do tej konkretnej ulgi

dla inwestorów nie przywiązywałbym większej uwagi, bo moim zdaniem nie

wpłynie to w żaden znaczący sposób na popyt na akcje. Ci wieszczący hossę z

powodu zakupów pod koniec roku ze strony drobnych (choć licznych)

Reklama
Reklama

inwestorów, nie mogą zapominać, że mimo wszystko sama wizja podatku

doprowadzi do rezygnacji tych inwestorów z GPW. Większość aktywnych

indywidualnych nie trzyma akcji miesiącami, więc na taki kąsek w postaci

zwolnienia podatkowego nikt ich raczej nie nabierze. Prędzej mogłoby to

uaktywnić różne martwe rachunki dzięki akcji ze strony biur maklerskich

analogicznej do wprowadzania podatku "Belki". Do koniunktury zbyt poważnie

Reklama
Reklama

bym jednak tego nie odnosił. Druga istotna rzecz związana z tym komunikatem,

to coraz większe prawdopodobieństwo, że skoro MF puszcza coś takiego, to

jest zdeterminowane podatek wprowadzić faktycznie od 1 stycznia 2004 roku.

Wydaje się to technicznie niewykonalne i moim zdaniem się nie uda, ale widać

wyraźnie, że nie ma póki co myśleć o przedłużeniu zwolnienia do 2006 roku.

38 39 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama