Wzrostowy ruch EUR/USD zatrzymał się przy 1,1540. Ważny opór, wynikający z pierwszego poziomu Fibonacciego (ruchu od 1,1930 do 1,1400) znajduje się obecnie na 1,1600.
Waluta amerykańska traciła na wartości po opublikowaniu wskaźnika Chicago PMI. Indeks ten będący miarą kondycji przemysłu w tym regionie zwyżkował wprawdzie w czerwcu do 52,5 pkt., to jednak wielu inwestorów spodziewało się jego nieco większego wzrostu. Dziś natomiast zostanie opublikowany bardzo ważny indeks - ISM. Pokazuje on w jakiej kondycji znajduje się przemysł w całych Stanach Zjednoczonych. Mediana oczekiwań uczestników rynku mówi, że wskaźnik ten powinien przekroczyć poziom 50 pkt. oddzielający recesję od ożywienia. Analogiczny wskaźnik zostanie wcześniej opublikowany dla krajów Eurolandu. W tym wypadku rynek oczekuje, że pozostanie on poniżej 50 pkt.
Warto zwrócić uwagę na wczorajsze wypowiedzi reprezentanta Europejskiego Banku Centralnego E. Welteke. Stwierdził on, że stopy procentowe w Eurolandzie znajdują się obecnie na odpowiednim poziomie i nie ma presji na ich dalsze obniżanie. Wygląda więc na to, że dysparytet stóp pomiędzy państwami dwunastki a USA będzie się utrzymywał.