Wręcz przeciwnie nieudana próba wyjścia ponad przebitą we wtorek linię wzrostów niesie ryzyko, że wzrost był jedynie ruchem powrotnym, a więc niebezpieczeństwo korekty w dalszym ciągu jest spore. Dzięki udanej sesji w USA u nas otwarcie wypadło na plusie, ale nieudana próba przebicia wspomnianej bariery i osłabienie zaraz na początku świadczyły, że rynek nie jest przekonany co do mocniejszej poprawy. Niezłe nastroje jakie panowały na giełdach zachodnich nie pozwoliły na głębszą przecenę i jeszcze kilka razy popyt próbował pociągnąć rynek w górę, ale opór pozostał skuteczny do samego końca. W rezultacie cały kurs spędzał w wąskim horyzoncie i nic interesującego się nie działo. Zamknięcie wypadło na górnej granicy tej konsolidacji, ale to nie przesądza jeszcze wyjścia górą i dalszych wzrostów.

Sytuacja techniczna nie uległa większym zmianom i odbicie nie zażegnało ryzyka korekty. Największe obawy budzi nieudany powrót ponad linię dwumiesięcznych wzrostów, która wczoraj biegła na wysokości 1228 pkt., a dziś znajdzie się na 1230 pkt. Uwzględniając spadek wolumenu na zwyżce mamy więc klasyczne symptomy ruchu powrotnego tym kierunku. Pewne nadzieje na uniknięcie dalszej przeceny w najbliższych dniach można wiązać z tym, że ostatnie dwie świece przypominają nieco formację harami. Z drugiej jednak strony poprzedzający ją spadek jest niewielki, a tym samym nie należy raczej przeceniać jej znaczenia i bardziej można po niej oczekiwać zapowiedzi stabilizacji na kolejnych sesjach niż bodźca dla większego wzrostu. Poza bliskością linii trendu będącej obecnie jednym z ważniejszych oporów na większy optymizm nie pozwala zachowanie wskaźników. Najszybsze z oscylatorów nie potwierdziły odbicia i kierują się w strefę obszarów wyprzedania. Podobnie MACD, który po sygnale sprzedaży zwiększył tempo spadków. ROC uformował wprawdzie lokalny dołek, ale na nim z kolei nadal straszą wyraźne negatywne dywergencje. Obecne poziomy kursu w połączeniu ze mocnymi wzrostami za oceanem mogą dziś wzmocnić popyt dając pretekst dla następnego ataku na powyższy opór. Poprawa może mieć jednak ograniczony zasięg, tym bardziej że w piątek rynki amerykańskie odpoczywają. Pod koniec sesji możliwe jest więc osłabienie i niewykluczone że test linii trendu zakończy się tylko naruszeniem.