Zarówno wczorajsza, jak i dzisiejsza zwyżka nie są w stanie zatrzeć złego wrażenia, jakie pozostawiła wtorkowa sesja. WIG20 przełamał dwumiesięczną linie trendu i dotąd ponad nią nie powrócił. Nie ma więc powodów, by ten sygnał sprzedaży ignorować. Oczywiście, jest kwestia rynków zagranicznych, które nadal mocno się trzymają, ale nie wydaje się, żeby podłożem wtorkowej wyprzedaży akcji była li tylko obawa o pogorszenie nastrojów na świecie. Bardziej można to wiązać z wcześniejszymi spadkami na giełdach naszego regionu. Obniżenie się wycen akcji na tamtych rynkach uczyniło nasze papiery mniej atrakcyjnymi i mogło zachęcić część inwestorów do realizacji zysków. Tak, czy inaczej sygnał sprzedaży na WIG20 jest czytelny. Teraz pozostaje czekać na jego potwierdzenie. Stałby się nim spadek poniżej szczytu z 6 czerwca przy 1226 pkt. To zdecydowanie umocniłoby pozycję sprzedających.

Na S&P500 wczoraj mieliśmy kontynuację ruchu powrotnego do przeciętej linii trendu. Stąd też dzisiejsze notowania będą bardzo ważne. A zapewne zdominują je doniesienia z rynku pracy. O 14.30 zostaną przedstawione dane za czerwiec. Stopa bezrobocia ma wzrosnąć do 6,2%. Analitycy oczekują nieznacznego ubytku nowych miejsc pracy, o 15 tys.

Ważne będą dzisiejsze notowania Telekomunikacji. Po przełamaniu we wtorek przy bardzo dużych obrotach linii czteromiesięcznego trendu, teraz podaż zapewne spróbuje zmierzyć się z dołkiem przy 13,15 zł. Stanowi on dolną granicę miesięcznej konsolidacji. Dopiero z chwilą zamknięcia poniżej tej bariery będzie można ostatecznie mówić o zmianie trendu średniookresowego na spadkowy.