próbuje ustawić podaż akcji trochę wyżej. Zyski są dość znaczne, więc nawet
jeśli nie uda się wyjść z pozycji, a rynek zacznie spadać, to zawsze jest
czas by zamknąć pozycję z dalej sporym zyskiem. Podaż po prostu nie ma się
na razie do czego spieszyć. To też dobrze pokazuje, dlaczego trzeba trzymać
się trendu. Nawet jeśli trafimy w samą górkę, to dynamika ruchu wbrew
dotychczasowego silnemu trendowi jest z reguły w jego pierwszej fazie
znacznie mniejsza, niż panującego wcześniej trendu. Ryzyko jest więc dość
spore. "Konfitury" przychodzą dopiero w momencie zmiany trendu i rynkowego
nastroju. Tak jak dzisiaj na przykład, spadek 3% niezależnie od podstaw,
byłby wykorzystany do silnego kupna nawet przez zatwardziałe niedźwiedzie.
Wracając do dzisiejszej sesji. to z ważniejszych wydarzeń mieliśmy mocno
rozczarowujące wyniki Nokii. Spółka już przed wynikami obniżała prognozy i
optymizm analityków, a mimo to znowu ostrzegła na kolejny kwartał. Za słabe
wyniki można winić Sars, czy waluty, ale na zła prognoza na przyszły
kwartał, to już spory pesymizm także dla reszty rynku. Z danych makro
rozczarowała produkcja przemysłowa w Eurolandzie, nasza zgodna z
oczekiwaniami, a w Stanach liczba wniosków i dane z rynku nieruchomości w
obliczu wyników spółek przeszły trochę bez echa, choć akurat nam pomogło.
Podsumowując, można powiedzieć, że sesja skończyła się neutralne. Odbicie po
danych o 14:30 doprowadziło indeks z powroególnie
uważnie inwestorzy patrzeć będą na Microsoft. Kontrakty01.gif Indeks01.gif