Wtedy kurs dynamicznie ruszył do góry, w dalszej części sesji jednak systematycznie opadał. Końcówka sesji znowu przyniosła lekkie odbicie i pozwoliła zakończyć notowania blisko środowego zamknięcia. Wolumen był nieco wyższy niż w środę, ale i tak mieścił się poniżej średniego dla pierwszej połowy lipca.

Wczoraj kurs kontraktów przełamał przyspieszoną linię trendu wzrostowego. Linia ta biegła jednak tak stromo, że jej przebicie było nieuchronne w ciągu najbliższych sesji. Spadek w trakcie sesji został wyhamowany między dwoma istotnymi w krótkim terminie wsparciami: 1329 pkt (poprzednie lokalne maksimum) i 1343 pkt (połowa białej świecy z poniedziałku). Poziom wczorajszego minimum (1336 pkt) staje się zatem dodatkowym wsparciem na najbliższe sesje. W zachowaniu wskaźników po wczorajszej sesji nie doszło do istotniejszych zmian. Sygnał sprzedaży co prawda padł na oscylatorze stochastycznym, ale w całej obecnej fali wzrostowej sygnały takie nie zapowiadały wyraźnego osłabienia. Na wykresie ukształtowała się niewielka biała świeca, która wskazuje na względną równowagę na rynku. Świeca ta daje jednocześnie szansę na niewielki ruch do góry w trakcie dzisiejszej sesji. Od dwóch dni rynek pozostaje w korekcie. Trzeba jednak pamiętać o tym, że korekty w obecnym trendzie wzrostowym są bardzo płytkie - nie przekraczają 3%. Może się zatem okazać, że ustanowione wczoraj dno na 1336 pkt nie zostanie w najbliższym czasie pokonane a rynek wkrótce podejmie kolejną próbę wzrostu.

Wczorajsze zakończenie w USA może spowodować lekkie osłabienie na początku dzisiejszej sesji - ruch do 1343 pkt. Jednak już z tego poziomu może dojść do odbicia. Pierwszy opór to wczorajsze maksimum - 1352 pkt. Ważniejszym oporem jest jednak strefa 1359 - 1361 pkt (zamknięcia z poniedziałku i wtorku).