W ostatnich dwóch godzinach doszło jednak do silnej realizacji zysków i w rezultacie sesja zakończyła się wyraźnymi spadkami. Obroty zarówno na NYSE jak i na Nasdaq`u wzrosły, były też nieco wyższe od średnich z ostatniego miesiąca. W handlu posesyjnym bez większych zmian - AHI -0,08%. Mimo spadku w sytuacji technicznej nie doszło do przełomu - indeksy nadal są blisko czteromiesięcznych linii trendów wzrostowych. Dzisiaj ważne dla rynku będą dane dotyczące dynamiki zamówień na dobra trwałego użytku. Mogą one przesądzić o dzisiejszych nastrojach rynkowych.
Sesja w USA dużego wpływu na nasz rynek mieć nie będzie. Przełoży się jednak na pewne osłabienie w pierwszej części sesji. WIG20 na początku może zbliżyć się do wczorajszego minimum - 1324 pkt. Z tego poziomu prawdopodobne jest jednak odbicie. Pierwszy opór to wczorajsze maksimum - 1339 pkt. Zdecydowanie ważniejszy jest jednak poziom 1345 pkt (poprzedni szczyt notowań wzmocniony połową wysokości czarnej świecy ze środy). Sesja może mieć przebieg podobny do wczorajszego - stosunkowo niska zmienność połączona z niewielkimi obrotami.
W perspektywie najbliższych sesji rynek może wejść w stabilizację. Silnym oporem dla WIG20 w najbliższym czasie będzie 1345 pkt. Poziomu tego najprawdopodobniej do końca lipca nie uda się pokonać. Po kilkusesyjnej stabilizacji rynek może kontynuować spadek - do wysokości głównej linii średnioterminowego trendu wzrostowego. Czyli do poziomu około 1295 pkt. Spadki najprawdopodobniej zakończą się w momencie publikacji raportów kwartalnych przez ostatnie spółki z WIG20.