ŚWIAT: Notowania "zielonego" utrzymywały się wczoraj nadal w szerokim trendzie horyzontalnym. Inwestorzy nie zareagowali zbytnio na przemówienie prezesa Banku Rezerwy Federalnej w Chicago Michaela Moskowa, który powtórzył to co mówił wcześniej w wywiadzie udzielonym gazecie "USA Today". Jego zdaniem gospodarka jest na dobrej drodze do przyspieszenia wzrostu w najbliższym czasie. Dodał jednak, iż FED brał pod uwagę scenariusze w których stopa procentowa spadła by do zera, jednak prawdopodobieństwo takich wydarzeń jest bardzo nikłe. Jego zdaniem ostatnia obniżka, która miała miejsce pod koniec czerwca była niejako pewną formą ubezpieczenia się przed taka możliwością. Dzisiaj o godz. 19:00 swoje przemówienie wygłosi prezes Banku Rezerwy Federalnej w Dallas Robert McTeer. Jednak dla inwestorów o wiele ważniejsze będą informacje publikowane wcześniej - o godz. 16:00 swój comiesięczny wskaźnik zaufania konsumentów przedstawi ośrodek Conference Board. Rynek spodziewa się jego wzrostu do poziomu 85,0 pkt. z 83,5 pkt. w czerwcu. Dużą niewiadomą jest jednak postawa konsumentów w obliczu przedłużającego się konfliktu w Iraku. Tymczasem jak informują sami Amerykanie ich wojska są coraz bliżej schwytania Saddama Husajna - dzisiaj rano armia ujęła długoletniego, osobistego ochroniarza dyktatora.
Z technicznego punktu widzenia EUR/USD zbliżył się do omawianego wczoraj poziomu 1,1450-1,1460, którego pokonanie może spowodować spadki w kierunku figury 1,14 i niżej. Jak na razie obowiązującym jest szeroki, ponad 70-punktowy trend horyzontalny.
POLSKA: Po okresie bezruchu obserwowanym wczoraj dzisiejsza sesja przyniosła dalsze wzmacnianie się złotego. Takim impulsem mogła być dzisiejsza wypowiedź wicepremiera Jerzego Hausnera w Sejmie, gdzie przedstawiał on prognozy gospodarcze rządu. Stwierdził on, iż bez podjęcia reformy finansów publicznych Polsce może grozić katastrofa budżetowa, co objawiło by się m.in. przekroczeniem poziomu długu publicznego w relacji do PKB (bariera 60 proc.). Takie słowa z ust przedstawiciela rządu mogą świadczyć o tym, iż wziął on sobie do serca ostrzeżenia analityków i we wrześniu poznamy konkretną strategię finansową na lata 2004-07. Wicepremier dodał również, iż rząd pracuje nad zmniejszeniem o 2-3 mld zł poziomu przyszłorocznego deficytu budżetowego zakładanego na 45,5 mld zł. W kwestii prognoz wzrostu gospodarczego stwierdził, iż przedsiębiorstwa przygotowują się obecnie do nowej fali inwestycji, co znajdzie potwierdzenie w 8-9 proc. wzroście produkcji sprzedanej w tym roku. W podobnym tonie wypowiedział się dzisiaj Tadeusz Toczyński, prezes GUS, na konferencji poświęconej sytuacji gospodarczej w pierwszym półroczu. Zaznaczył jednak, iż wzrost produkcji przemysłowej zawdzięczamy jak na razie wzrostowi eksportu, gdyż poziom popytu wewnętrznego cały czas utrzymuje się na niedostatecznym poziomie. Nieco lepsze informacje płyną również z rynku obligacji, po obserwowanej w ostatnich dniach wyprzedaży, dzisiaj ceny nieznacznie wzrosły. Inwestorzy oczekują teraz na czwartkowe dane o bilansie obrotów bieżących za czerwiec, które mogą przynieść dalszy spadek deficytu. Złoty może zatem nadal się wzmacniać.
Marek Rogalski
Analityk walutowy