Na początku wczorajszej sesji popyt próbował wprawdzie kolejnym testem powyższej bariery zatrzeć niekorzystne wrażenie, ale choć udało się ją pokonać to jednak w pobliżu kolejnego z oporów byki były już bezsilne i w dalszej części dnia niewiele miały do powiedzenia. Otwarcie wypadło na minusie, ale szybko zaczęło się odrabianie strat. Po kilkudziesięciu minutach kurs wyszedł na plus, a zaraz po rozpoczęciu na kasowym mocny wzrost doprowadził do przebicia poziomu 1378 pkt. Niepowodzeniem zakończyła się natomiast próba podejścia w pobliże kolejnej z barier jaka znajdowała się na wysokości 1390 pkt. Zapał byków skończył się kilka punktów niżej, co przyniosło wyraźne osłabienie. Rynek bez większych problemów powrócił poniżej pokonanej wcześniej bariery, ale na tym podaż nie poprzestała, a jej przewaga stawała się coraz większa. Pierwsza i jak się później okazało największa w trakcie dnia próba odreagowania nastąpiła w okolicach 1367 pkt., ale była to tylko godzinna korekta, po której kurs powrócił do spadków i uporał się z powyższym poziomem, co było pretekstem dla kontynuacji zniżki. Do końca notowań nic się nie zmieniło i na zamknięciu mieliśmy dzienne minimum na poziomie 1355 pkt.
Sytuacja na kontraktach staje się coraz gorsza. Na wykresie mamy układ zbliżony do silnej formacji zapowiadającej spadki jaką jest gwiazda wieczorna. Faktem jest wprawdzie, że poprzedził ją mało dynamiczny ruch, ale z kolei ryzyko realizacji negatywnych konsekwencji zwiększa jej powstanie w pobliżu kluczowej obecnie bariery podażowej w przedziale 1267-1278 pkt. i to jako wyniku nieudanych prób sforsowania. Możliwość dalszego osłabienia w najbliższych dniach sugerują również wskaźniki techniczne. RSI i %R wybiły się ze stref wykupienia. ROC dał sygnał sprzedaży schodząc poniżej linii równowagi, a MACD nie zdołał przebić średniej i powrócił do spadków. Duże obawy budzą także negatywne dywergencje jakie pojawiły się na wielu indykatorach. Te elementy nie pozostawiają więc większych wątpliwości, że w kolejnych dniach bardziej prawdopodobna jest kontynuacja spadków. Pewne nadzieje dla popytu wiążą się z bliskością kolejnych ważnych wsparć w postaci górnej linii kanału wzrostowego skutecznie obronionej w zeszłym tygodniu, a obecnie biegnącej na wysokości 1340 pkt. oraz luki hossy w strefie 1339-1348 pkt. Bariery te powinny zostać jednak zaatakowane już na dzisiejszej sesji. Aktywniejszych prób obrony można spodziewać się dopiero w dolnych partiach, co jednak nie przesądza o utrzymaniu.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1348, 1339, 1326
Oporu - 1367, 1374, 1378