Bieżący tydzień nie obfituje w dane makroekonomiczne. Poznamy jedynie informacje o zmianach cen żywności w drugiej połowie lipca, a co za tym idzie w całym miesiącu. Naszym zdaniem żywność potaniała w lipcu o 1,1%. Przy takim poziomie możnaby było liczyć na stosunkowo niewielki wzrost inflacji (CPI raczej wzrośnie, mamy bowiem do czynienia z bardzo niską zeszłoroczna bazą).
W polityce powinno być spokojnie. Mamy okres przerwy urlopowej w Sejmie. Do większych zmian mogłyby doprowadzić ewentualne wypowiedzi na temat przyszłorocznego budżetu.
Kurs wspólnej waluty przebił poziom 1,13. Oczekujemy, że na razie wzrost będzie kontynuowany. Po południu, o 16.00, poznamy informacje o zamówieniach przedsiębiorstw w USA.