jeśli do tego czasu gospodarka mocniej nie ruszy (ale już bez kolejnej
wojny...) ? Gwóźdź do trumny giełdowych indeksów. To jednak pieśń
przyszłości.
Na dzisiaj Euroland zaczyna plusem i zapewne tak jak zawsze, lekko na
otwarcie podciągnie to też nasz rynek. Po wczorajszej sesji za wiele się nie
zmieniło (zresztą czy miałoby to dla funduszy znaczenie ?) i dalej
najważniejszy dla kolejnego ruchu pozostaje szczyt zarówno na indeksie, jak
i na PKN. Rzadko jedna spółka ustawia cały rynek, ale bronione w strefie
23,0-23,2 trzyletnie maksima w przypadku ich przejścia mogą być impulsem do
ataku na kolejne spółki. Warto przy tym uważać, bo gdyby przejście
piątkowego szczyty wywołało rano jakąś euforię, to rynkowi groziłaby
powtórka z piątku, czyli zanotowanie nowych maksów i powrót na zamknięcie na
minusy. Na kolejną sesję dałoby to fatalną atmosferę. Już lepiej dalej
męczyć się z oporem, niż go tylko naruszyć i zrobić odwrót w drugiej części
sesji. Na razie jednak wygląda to tak, że po wczorajszej sesji do
dwucyfrowego kolejnego wzrostu potrzeba tylko paru większych zleceń kupna
pokonujących szczyty i znowu każdy będzie się bał sprzedawać. MP