Czwartkowe dane o inflacji, które zaskoczyły pozytywnie inwestorów, były zbyt słabym czynnikiem, aby powstrzymać spadek wartości złotego.
O ile jeszcze trzy tygodnie temu rynek dość zdecydowanie wykluczał możliwość ciecia stóp procentowych na sierpniowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej, o tyle teraz sytuacja nie jest już tak klarowna. Po pierwsze jest szansa, że parlament zdąży z wyborem nowego członka Rady, którym prawdopodobnie zostanie optujący za obniżkami profesor Czekaj. Po drugie wszystko wskazuje na to, że na posiedzeniu nie będzie zdecydowanego przeciwnika obniżek profesora Dąbrowskiego. Po trzecie oczekiwany przez niektórych analityków wzrost inflacji nie nastąpił.
Problemy związane z awarią sieci eklektycznej w USA opóźniły publikacje wskaźnika optymizmu Uniwersytetu w Michigan. Poznamy go jutro. Na razie na rynku eurodolara obserwujemy kontynuacje trendu umacniania USD do wspólnej waluty.