W połączeniu z opublikowanymi w ubiegłym tygodniu dobrymi danymi o sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej, wywołało to niemal euforyczną mieszankę. Do tego dołożyło się jeszcze kilka wyższych rekomendacji, m.in. dla Hewlett-Packard. Dzięki temu wszystkie indeksy wyraźnie wzrosły a DJIA zanotował poziom najwyższy od czerwca ubiegłego roku. Obroty nie były jednak imponujące - na obu rynkach poniżej średnich miesięcznych. W handlu posesyjnym pozytywny sentyment został utrzymany - AHI wzrosło o 0,21%.
Sesja w USA wpłynie pozytywnie na początek notowań na naszym rynku. Przebieg wczorajszej sesji w Warszawie znowu pokazał siłę rynku. Korekta, jaka miała miejsce w trakcie sesji miała ograniczony zasięg - WIG20 spadł do pierwszego wsparcia na wysokości połowy czwartkowej świecy (1454 pkt) i z tego poziomu zaczął odbijać. Rynek był dość spokojny a spadek nie był konsekwencją zdecydowanej przewagi podaży, ale raczej efektem realizacji zysków. Na wykresie indeksu ukształtowało się doji z dłuższym dolnym cieniem. Taki kształt wciąż świadczy o nieco większej przewadze strony popytowej. Obraz techniczny rynku znacząco się nie zmienił. Obecnie najpoważniejszym problemem dla kontynuacji wzrostów jest jedynie duże wykupienie rynku. To wykupienie powoduje, że do korekty może dojść właściwie w każdym momencie. Taka korekta może jednak zostać poprzedzona jeszcze jednym krótkim wzrostem, w ramach którego WIG20 dotrze do strefy oporów: 1486 - 1500 pkt. Taki ruch możliwy jest nawet w trakcie dzisiejszej sesji. Z tym, że jeśli do niego dojdzie rynek najprawdopodobniej wykona dynamiczny zwrot w dół z poziomu nieco poniżej 1500 pkt. Pierwszym ważnym wsparciem jest połowa czwartkowej świecy - 1454 pkt.