Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 27.08.2003 17:56

Popyt się bronił. Dawno nie było takich akcji na naszym rynku. W ciągu kilku

ostatnich minut udało się bykom wykaraskać z poważnych kłopotów, Po

przebiegu dzisiejszej sesji sądzę jednak, że udało im się jedynie odroczyć

wyrok.

Zaczęło się wzrostowo. Już w pierwszej godzinie mieliśmy nowe maksy trendu

Reklama
Reklama

wzrostowego. Po rozruchu rynku kasowego były kolejne maksy. Żadne jednak nie

znajdowały się poza kanałem wzrostowym, który rysujemy od kilku dni. Rynek

notował rekordy, ale nie zwiększył dynamiki wzrostu, co zaowocowało

zatrzymaniem się cen dokładnie na linii trendu będącej górnym ograniczeniem

kanału Kontrakty01.gif Sytuacja przypominała podobne zachowanie rynku z

sesji wtorkowej. Także tym razem wielkość obrotu była niższa do obrotu, jaki

Reklama
Reklama

był generowany podczas wykreślania poprzedniego szczytu kanal2.gif Rynek się

zatrzymał i powoli zaczęło brakować kupujących. Początkowy spadek nie był

silny, ale na wykresach zaczął się pojawiać kolejny szczyt, a nikomu nie

kwapiło się, by go poprawiać. W końcu spadek przyspieszył za sprawą podaży,

jaka pojawiła się na rynku kasowym i terminowym.

Spadek był tak duży, że niemal jednym skokiem ceny znalazły się w okolicy

Reklama
Reklama

dolnego ograniczenia kanału. Tu czekali chętni do kupna. Popyt nie pozwalał

na wybicie się cen z kanału. Walka na dolnym ograniczeniu trwała przez

dłuższą chwilę, a ciosy przedniej marki padały z obu stron. Popytowi udało

się nawet nieco oddalić od wsparcia, ale nic to nie dało. Pół godziny przed

końcem sesji mieliśmy nowe minima. Znajdowały się one poza obszarem kanału.

Reklama
Reklama

Wybicie się dołem wygenerowało sygnał sprzedaży, na który trzeba było

zareagować. Już w momencie otwierania pozycji wiadomo było, że nie będzie

ona "przyjemnym zgarnianiem kasy". W końcu krótka pozycja w tej chwili to

walka z trendem. Tak, dziś on osłabł, ale zawsze istnieje ryzyko, że pojawią

się nowi chętni do kupna. Tuż po sygnale wyjścia poza kanał pojawili się

Reklama
Reklama

kupujący. Z początku nieporadnie, ale później już bardziej zdecydowanie,

wyciągnęli oni ceny w okolice dolnego ograniczenia kanału. Starali się za

wszelką cenę zanegować wybicie. Prawie im się to udało. Prawie? Tak mi się

wydaje. Kupno na ostatnim fixingu zdawało się naciągane. Za wszelką cenę

walczono o wygląd wykresu. Za zanegowanie sygnału sprzedaży można przyjąć

Reklama
Reklama

wyjście cen nad poziom 1613-1615 pkt. Wtedy wyraźnym będzie powrót w obszar

kanału i należałoby oczekiwać ponownego ruchu w stronę jego górnego

ograniczenia.

To wszystko tyczy się naturalnie graczy krótkoterminowych. Ci o średnim

terminie inwestycyjnym na razie się tylko przyglądają, choć dzisiejsza sesja

miała prawo ich lekko zaniepokoić. Wydaje się bowiem, że rynek już się

zatrzymał i prawdopodobnie wejdzie w fazę korekty. Od jej skali zależy ocena

siły rynku oraz dalsza perspektywa kontynuacji trendu. Indeks01.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama