Po kilku dniach utrzymywania się silnego oporu na 4,35 zł za euro udało się wreszcie ten poziom przebić. Teraz na arenę powracają kwestie budżetowe i to one zapewne będą miały najsilniejszy wpływ na notowania polskiej waluty. Jutro popołudniu poznamy dane o stanie rachunku obrotów bieżących w lipcu. Właściwie wszyscy spodziewają się dobrych informacji. Aby więc złoty mógł się umocnić po publikacji poziom eksportu musiałby być nadzwyczaj dobry. W praktyce oznaczałoby to znacznie powyżej 3,5 mld euro.

Wczorajsze informacje o cenach żywności okazały się bardzo korzystne z punktu widzenia inflacji. CPI w sierpniu będzie prawdopodobnie mniej więcej na poziomie lipcowym.

Pierwsze godziny europejskich notowań na rynku eurodolara były dość stabilne. Około 10.00 nieznacznie przeważył popyt i do 12.00 mogliśmy zaobserwować nieznaczny trend wzrostowy. Potem doszło jednak do dość silnej korekty. Mogła ona być spowodowana sytuacją na rynku funta.