Przewrotnie, być może właśnie to sprowokowało graczy na warszawskim parkiecie do odstąpienia od zmasowanych zakupów polskich akcji. Nie od dzisiaj wiadomo bowiem, że warszawska giełda często chodzi swoimi własnymi ścieżkami. Spadek nie trwał jednak długo i już po kwadransie indeks blue chipów przeszedł na niewielkie plusy. Obroty na rynku akcji były dziś niższe niż w ostatnich kilku dniach i po godzinie notowań wynosiły niewiele ponad 110 mln zł.
Kolejny raz z rzędu powody do zadowolenia mieli posiadacze walorów Banku Millenium i Softbanku. Cena tych akcji poszła w górę o ponad 3%. W wyniku tego kursy dotarły do istotnych stref oporu, znajdujących się w obszarze, odpowiednio 3,5-4 zł dla BM oraz 30-33 zł dla Softbanku. Może to spowodować przynajmniej krótkotrwałe ochłodzenie nastrojów na rynku tych akcji. Równocześnie przełamanie tych barier podażowych da sygnał do kontynuacji zwyżki.
Ponownie słabiej zachowują się największe spółki. Pekao traci ponad 0,5%, ponad trzykrotnie mocniej zniżkuje PKN Orlen. Akcje TP ponownie zachowują się neutralnie, pozostając poniżej 17 zł. Spadek ceny tej spółki na zamknięciu poniżej 16,50 zł spowodowałby utworzenie na dziennym wykresie krótkoterminowej formacji podwójnego szczytu. To z pewnością nie poprawiłoby nastrojów na GPW.
Warto również zwrócić uwagę na strukturę portfeli otwartych funduszy emerytalnych po sierpniu. Udział akcji nadal nie przekracza 30% mimo znaczących wzrostów wcześniej zakupionych przez OFE akcji. To oznacza, że zarządzający OFE nadal nie decydują się na bardziej agresywne kupno akcji. W przeszłości okazywało się kilkakrotnie, że to "emeryci" ustawiają się na końcu kolejki po zakup akcji. A to może oznaczać, że z hossą będziemy mieli do czynienia jeszcze przez dłuższy okres czasu.