To nie wróży dobrze na resztę dnia. Coraz bardziej prawdopodobna jest kontynuacja zniżki aż w rejon 1500 pkt.
Najsłabszy w przedpołudniowej części sesji, jest sektor bankowy. Najwięcej traci Pekao, ponad 3%. Niewiele mu ustępuje BZ WBK, zniżkujący o 3%. O 2% w dół idą walory BRE. Spadki są udziałem wszystkich banków wchodzących w skład indeksu WIG20. Zważając na ciężar tego sektora w strukturze WIG20, kolejny dzień z rzędu wyraźnie widać niechęć inwestorów do zwiększania zaangażowania w akcje największych firm.
Najlepiej zachowują się duże spółki teleinformatyczne. Kurs ComputerLandu rośnie w tej chwili o blisko 2%. Nieco mniej zyskują papiery ComArchu, notując zwyżki nie przekraczające 1,5%. Z największych spółek najwięcej do tej pory zyskują walory PKN Orlen - nieco ponad 1%.
Początkowo, uwagę zwracały stosunkowo niskie obroty na rynku akcji. Po godzinie notowań ich wartość wynosiła jedynie 52 mln zł. Był to okres kiedy WIG20 był na plusie. Gdy jednak w drugiej godzinie sesji pokazała się większa podaż i zepchnęła indeks pod piątkowe zamknięcie aktywność inwestorów wyraźnie wzrosła. Teraz obroty przekraczają już 110 mln zł. To sygnał, że na rynku jest coraz więcej chętnych do realizowania zysków, a coraz mniej do uzupełniania akcjami portfeli.
Nie ma więc wątpliwości, że rynek znajduje się w fazie odreagowania szaleńczej zwyżki z końca sierpnia. Pytanie, jak głęboko ona sięgnie i czy jest szansa na powrót do głównego trendu. Patrząc na skalę przeceny największych firm podczas kilku ostatnich sesji nie wydaje się, by byki wróciły na parkiet w krótkim terminie. Wygląda na to, że inwestorzy mają świadomość, że w drugiej połowie sierpnia kupowali mocno przewartościowane akcje. Teraz kiedy nadzieje na szybki ruch w górę rozwiały się zdecydowanie się ich pozbywają.