Poziom produkcji przemysłowej w lipcu wzrósł tam o 0,5% względem poprzedniego miesiąca, co przewyższyło oczekiwania rynku. W skali roku odnotowany został jednak spadek o 0,3%. Negatywny wydźwięk miały także informacje o poziomie cen w przemyśle, gdzie w sierpniu dynamika przyrostu poziomu kosztów (1,1% m/m, 3% r/r) przewyższyła przyrost indeksu cen produkcji sprzedanej (0,2% m/m i 1,6%). Dane te nie zmieniły jednak dobrego w czasie ostatnich notowań sentymentu względem euro. Dziś o godz. 10:30 podany zostanie poziom bilansu handlowego Wielkiej Brytanii w lipcu, o godz. 12:00 inwestorzy poznają odczyt PKB w II kwartale w krajach wspólnoty europejskiej.
Rynek euro stabilizuje się w przedziale 1,1050-1,1130, leżącym w górnym ograniczeniu wyznaczonego od czerwca kanału spadkowego. Bliskość ograniczenia tak ważnej formacji sprawia, że ewentualne przełamanie oporu przy cenie 1,1150 może mieć istotne znaczenie dla dalszego rozwoju sytuacji na rynku. Dopóki to jednak nie nastąpi, można mówić o utrzymywaniu się długoterminowej tendencji do deprecjacji wspólnej waluty. Sygnałem powrotu do spadków będzie przełamanie wsparcia przy cenie 1,1050.
Pomimo pogłosek o kolejnych próbach interwencji ze strony banku centralnego dolar może powrócić do spadków wzgledem jena japońskiego. Najbliższym wsparciem jest poziom 116,50 oraz 115,80, opór jest wyznaczony przez strefę 116,90-117,10.
Krzysztof Kochan
X-Trade