Szybko jednak podaż pokazała swoją siłę przejmując inicjatywę i jeszcze przed rozpoczęciem notowań na rynku kasowym doprowadziła do testu kolejnego z poważniejszych wsparć na poziomie 1544 pkt. Barierę tę udało się na krótko sforsować, ale nie sprowokowało to mocniejszej wyprzedaży, co z kolei dało pretekst dla odreagowania. Wyraźniejsze odrabianie strat trwało prawie godzinę, ale w pobliżu otwarcia doszło do zatrzymania wzrostów. Na prawie dwie godziny rynek pogrążył się w stabilizacji i niewiele działo się ciekawego. Druga połowa sesji przyniosła jednak dalsze spadki. Najpierw niedźwiedzie znowu zaatakowały wspomniane wsparcie. Popyt podjął wprawdzie walkę o jego utrzymanie, ale bezskuteczną gdyż po krótkiej konsolidacji kurs zszedł niżej. Pod koniec dnia niedźwiedzie nieco odpuściły, co pozwoliło na lekkie odbicie. Nie zmieniło ono jednak negatywnego obrazu rynku.

Wczoraj padło kolejne z ważniejszych wsparć, jakie wyznaczało 50% zniesienia fali wzrostowej z końca lipca na wysokości 1544 pkt. Duże tempo spadków świadczy, że siły podaży są jeszcze spore i chociaż z drugiej strony może to być pretekst dla odreagowania to jednak na większe wzrosty w najbliższym czasie nie ma raczej co liczyć. Sytuacja na rynku jest fatalna, a potwierdza ją większość przesłanek jak chociażby zachowanie wskaźników. Większość oscylatorów zeszła już wprawdzie do stref wyprzedania co może sugerować zbliżające się odbicie, ale jednoznacznych sygnałów jeszcze nie ma. Nie ma natomiast powodów do optymizmu patrząc na MACD i ROC, które bez większych problemów zeszły poniżej poziomów sygnału i kontynuują mocne spadki. W tym układzie dalsze osłabienie w perspektywie najbliższych sesji jest więc całkiem prawdopodobne i można się spodziewać, że jego celem będzie przynajmniej linia trendu wzrostowego z początku lipca biegnąca aktualnie na wysokości 1460 pkt. Po drodze mamy wprawdzie jeszcze jedną istotną strefę popytową w obrębie 1488-1498 pkt. wyznaczoną przez 61.8% zniesienia wspomnianej fali z końca lipca oraz 38.2% zniesienia całego trendu z marca, ale już na dzisiejszej sesji może dojść do ataku. Należy bowiem liczyć się z tym, że pierwsza część dnia upłynie pod znakiem dalszego osłabienia. W pobliżu powyższej bariery możliwa jest jednak aktywniejsza obrona byków, która może zaowocować wzrostowym odbiciem.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1512, 1498, 1488

Oporu - 1548, 1560, 1590