Głębszą wyprzedaż udało się jednak powstrzymać i byki starały się nawet odrobić część strat. Przez pierwszą godzinę rynek pozostawał poniżej poprzedniego zamknięcia, choć był stosunkowo spokojny. Dobry początek na rynku kasowym, na którym indeks szybko wyszedł na plus dał jednak pretekst dla wyraźniejszego wzrostu kontraktów. Odbicie było dynamiczne, jednak nie trwało długo i po nieudanych próbach sforsowania 1548 pkt. nastroje znowu się pogorszyły. Rynek opadał przez prawie dwie godziny by znowu zbliżyć się do minimów. Tuż powyżej znowu pojawił się jednak aktywniejszy popyt nie tylko broniąc się przed dalszym spadkiem, ale i przejmując inicjatywę. Kurs ruszył w rezultacie do góry, a dodatkowym bodźcem zwłaszcza w późniejszej fazie zwyżki była poprawa koniunktury na zachodzie. Po pokonaniu poprzedniego szczytu doszło wprawdzie do spadku, ale była to tylko niewielka korekta, po której kurs powrócił do wzrostów. Kolejne osłabienie miało miejsce w końcówce w okolicach otwarcia ze środy, ale i ono nie było głębokie.
Wczorajsza sesja nie była wprawdzie w stanie zmienić zasadniczo niekorzystnego obrazu rynku, ale jest całkiem prawdopodobne, że jest zapowiedzią odreagowania mocnej fali spadkowej. Za taką właśnie możliwością przemawia układ przypominający wzrostową formację przenikania na wykresie dziennym, czy też podwójne dno w ujęciu intra, z minimalnym zasięgiem ruchu w okolice ok. 1586 pkt. Warunkiem realizacji takiego scenariusza jest sforsowanie linii trendu spadkowego w skali intra z poprzedniej środy. Wczorajsze testy w końcówce sesji nie anulowały bowiem znaczenia tego oporu, który na początku dzisiejszych notowań znajdzie się na wysokości ok. 1559 pkt. Powyższe przesłanki pozwalają jednak liczyć na to, że popyt upora się z tą barierą. W nieco szerszym ujęciu sytuacja w dalszym ciągu jest jednak niekorzystna i większe wzrosty w najbliższym czasie są raczej mało prawdopodobne. Wystarczy bowiem zwrócić uwagę, że sporo wskaźników nie potwierdziło odbicia. Najszybsze z oscylatorów pozostały w strefach wyprzedania, a MACD i ROC schodzą coraz niżej po wygenerowaniu sygnałów sprzedaży. Dzisiejsza sesja powinna rozpocząć się od testów wspomnianej linii spadków. Przebicie byłoby pretekstem dla kontynuacji wzrostów, ale w dalszej części dnia można oczekiwać aktywniejszej postawy podaży. Niewykluczone więc, że dziś kolejne z oporów w okolicach 1590 pkt. będą jeszcze poza zasięgiem byków.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1510, 1498, 1468
Oporu - 1559, 1563, 1588