Notowania zaczęły się zgodnie z oczekiwaniami na plusie. Po nieudanym teście poprzedniego zamknięcia i kilkudziesięciominutowej stabilizacji kontrakty ruszyły do góry pokonując pierwszy z ważniejszych oporów na linii trendu spadkowego w skali intra. Wystarczającą barierą dla zwyżki okazało się jednak pierwsze ze zniesień fali spadkowej na wysokości 1571 pkt., gdyż popyt został zatrzymany tuż poniżej. Przez sporą część dnia rynek był spokojny i poruszał się w trendzie bocznym. Skutecznym wsparciem, pomimo kilku naruszeń, nadal było czwartkowe zamknięcie na poziomie 1550 pkt., ale z drugiej strony przejawem niewielkiego potencjału byków były coraz niższe szczyty kolejnych ruchów wzrostowych. Niedźwiedzie wykorzystały tę słabość, a argumentem dla nich były gorsze od oczekiwać dane makro w USA. Po ich publikacji doszło bowiem do mocniejszego spadku i bez zbytnich problemów kurs przeszedł na minus. Spadki przeważały do końca sesji i na zamknięciu rynek powrócił do poziomu, z którego w czwartek zaczęło się odbicie, czyli 1515 pkt.

Czarna świeca na wykresie oraz zniesiona większość czwartkowego odbicia nie robią dobrego wrażenia. Do czasu zejścia poniżej ostatniego minimum, czyli 1510 pkt. jest jeszcze szansa na scenariusz przewidujący zahamowanie zniżki, jednak taki pokaz siły ze strony podaży jak w piątek powoduje, że większe wzrosty są raczej mało prawdopodobne. Od strony technicznej słabość rynku i spadkowy kierunek potwierdza większość przesłanek jak chociażby układ wskaźników. Najszybsze z oscylatorów są wprawdzie w strefach wyprzedania, co może zapowiadać zbliżające się odreagowanie, ale biorąc np. pod uwagę sygnały sprzedaży na ROC i MACD oraz ich mocne spadki trudno raczej liczyć na wyraźniejszą poprawę. Poza wspomnianym dnem zniżki stosunkowo blisko są kolejne wsparcia, jak chociażby 38.2% zniesienia całej fali z marca na wysokości 1501 pkt., ale już na najbliższych sesjach mogą one być celem niedźwiedzi. Znacznie istotniejszą barierą będzie wkrótce linia trendu wzrostowego z początku lipca biegnąca aktualnie na 1470 pkt. i tam można spodziewać się aktywniejszego popytu. Dzisiejsze notowania mogą upływać pod znakiem prób obrony przed głębszą przeceną. Niewykluczone jednak, że rozpoczniemy je od testu ostatniego dołka, ale powinien on zostać obroniony i z tego rejonu może dojść do odbicia. Pierwszymi oporami będą linia ostatnich spadków obecnie na 1535 pkt. oraz poziom 1563 pkt. i zwłaszcza ostatni z nich powinien być wystarczającą zaporą.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1510, 1501, 1470

Oporu - 1535, 1563, 1571