Spadek przy niezbyt wysokim obrocie trudno wprawdzie traktować jako przejaw dużej siły podaży, ale wystarczyła ona do pojawienia się kilku negatywnych sygnałów. Otwarcie wypadło nieco niżej, ale szybko kurs zaczął piąć się w górę i po kilku minutach wyszedł na plus. Byki łatwo pokonały opór na pierwszym ze zniesień fali z początku września, czyli ok. 1555 pkt., co dało pretekst dla dalszych wzrostów. Punktem przełomowym okazał się początek na kasowym, który przyniósł osuwanie się indeksu. Takie pogorszenie nastrojów spowodowało, że na kontraktach niepowodzeniem zakończyło się podejście pod kolejną z barier podażowych na wysokości 1573 pkt. Po kilku nieudanych próbach testu poziomu 1567 pkt. kurs zaczął opadać w dół by powrócić poniżej sforsowanego rano oporu. Do nieco aktywniejszej obrony doszło około południa przy ważnym wsparciu na 1542 pkt. Przyniosła ona ponad dwugodzinne odbicie, ale na ponowny test zniesienia zniżki. byki nie miały już siły. Końcówka dnia znowu należała do niedźwiedzi, które ponownie zaatakowały powyższe wsparcie i tym razem z powodzeniem. Na tym się jednak nie skończyło, gdyż przy okazji przełamana została znacznie istotniejsza bariera, a notowania kończyliśmy dziennym minimum.

Sesję trudno uznać za przełom i zdecydowany zwiastun głębszego pogorszenia, ale szczególnie niekorzystnie wygląda zamknięcie poniżej linii trendu wzrostowego z początku lipca. Przebicie nastąpiło przy stosunkowo małym wolumenie, co sugeruje że warto jeszcze zaczekać z ostateczną oceną wagi tego sygnału, ale nie zmienia to faktu, iż granica ta biegnąca obecnie na wysokości 1538 pkt. może już na dzisiejszej sesji stanowić ważną zaporę dla wzrostu. Do czasu zejścia poniżej pokonanej w piątek linii wzrostów (ok. 1500 pkt.) oraz dotychczasowego minimum na 1487 pkt. obraz rynku zasadniczo się nie zmieni i popyt może jeszcze czuć się bezpiecznie, ale właśnie sforsowanie linii z lipca może stanowić zapowiedź testu powyższych ograniczeń już w perspektywie najbliższych dni. Za taką możliwością przemawiają także niektóre wskaźniki. Na ROC anulowany został sygnał kupna, a MACD powrócił do spadku i przygotowuje się do testu poziomu neutralnego. Z szansy jaka się otworzyła podaż może skorzystać już dziś sprowadzając rynek w pobliże przynajmniej pierwszego ze wsparć, czyli 1500 pkt. Niewielki wpływ na poprawę nastrojów powinno mieć odbicie w USA. Nasz rynek pokazał bowiem ostatnio, że potrafi zignorować sygnały płynące z giełd zachodnich. Pierwsza część sesji może zatem upłynąć pod znakiem dalszego osłabienia, ale w okolicach 1500 pkt. popyt powinien podjąć aktywniejszą walkę i część strat może odrobić.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1521, 1500, 1493

Oporu - 1538, 1542, 1555