Kończyły się one jednak tylko słabymi naruszeniami, co dało pretekst podaży, która tuż po otwarciu na kasowym starała się zepchnąć rynek niżej. Nie było jednak w tej próbie determinacji stąd też bez większego problemu zostało się ją zatrzymać i pozostało niewielkie okno hossy. Aktywniejszy popyt pojawił się bowiem tuż powyżej poprzedniego zamknięcia i szybko zdobył wyraźną przewagę. Najpierw w ładnym stylu doszło do sforsowania testowanego rano oporu, ale to nie zadowoliło byków i kurs wspinał się coraz wyżej. Następnym celem był poziom 1741 pkt., czyli minimalny zasięg ruchu wynikający z wielkości zakończonej we wtorek niewielkiej konsolidacji. W tym rejonie doszło do lekkiego osłabienia, ale nie było ono głębokie i kolejne podejście zakończyło się przebiciem. Dało to impuls dla dalszej zwyżki, ale byki jakby przestraszyły się perspektywy testu wrześniowych szczytów. Maksimum wypadło na 1752 pkt. i z tego poziomu kurs zaczął słabnąć, a końcówka upłynęła pod znakiem wyraźniejszej przeceny. Z pokonanych wcześniej oporów udało się utrzymać jedynie 1715 pkt., a kurs kończył dziennym minimum.
Biały korpus wczorajszej świecy oraz niewielka luka hossy w przedziale 1700-1702 pkt. są niewątpliwie elementami świadczącymi na korzyść byków, ale górny cień sugeruje pewną ostrożność. W trakcie jednej sesji zrealizowany został minimalny zasięg wynikający z zakończonej we wtorek konsolidacji, co także może lekko schłodzić optymizm byków. Nie ma jak na razie większych zagrożeń dla pozytywnego obrazu rynku ze strony wskaźników technicznych. MACD i ROC potwierdzają kierunek ruchu zdecydowanie pnąc się do góry. Najszybsze z oscylatorów znajdują się w większości w strefach wykupienia co samo w sobie nie jest wprawdzie sygnałem sprzedaży, ale np. na Stochastic?u mamy rysujące się negatywne dywergencje, co może zapowiadać pojawianie się wkrótce niekorzystnych wskazań. Biorąc dodatkowo pod uwagę bliskość dotychczasowego maksimum wzrostów na poziomie 1770 pkt. niewykluczone, że w perspektywie najbliższych dni może dojść do wyhamowania zwyżki, a nawet ewentualnego osłabienia. Taka korekta przydałaby się zresztą wykupionemu rynkowi tworząc w ten sposób bazę dla ataku na wspomniane szczyty. Niewykluczone, że już dzisiejsza sesja będzie spokojniejsza. Możliwa wydaje się wprawdzie próba zepchnięcia rynku nieco niżej, ale dopiero przebicie linii ostatnich wzrostów mogłoby pogorszyć sytuację. Dziś biegnie ona na wysokości ok. 1696 pkt. i powinna stanowić wystarczającą zaporę dla ewentualnego spadku.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1714, 1700, 1696
Oporu - 1741, 1752, 1760