Obserwacja takiego rynku staje się z czasem uciążliwa. Na kasowym zlecenia o
wartości 100k złotych szarpią indeksem jak szmatą na kiju. Kontrakty prze
jakiś czas te ruchy starały się odwzorowywać, ale na dłuższą metę tego się
nie da robić. Teraz rynek terminowy stoi w miejscu. Miejmy to już za sobą. Z
29-31. KJ