Nadzieje te zostały jednak rozwiane przez rozpoczęty jeszcze przed południem spadek, który w ostatnich godzinach znacznie przybrał na sile. Otwarcie było stosunkowo niezłe i na początku handlu kurs utrzymywał się na plusie. Zaraz po rozpoczęciu kasowego niedźwiedzie starały się przejąć inicjatywę, ale nie udało się sprowadzić rynku na minus. Skuteczna obrona poprzedniego zamknięcia na 1626 pkt. dała nawet impuls dla bardziej zdecydowanego ruchu wzrostowego. Jego celem był opór w przedziale 1643-1648 pkt. Dolną granicę udało się naruszyć, ale test górnej był ponad siły popytu. Jak się później okazało nieudany atak był kluczowym momentem prowokując podaż do większej aktywności. Początkowo osłabienie nie było zbyt mocne i rynek lekko ustabilizował się przy porannym minimum. Ten spokój okazał się jednak tylko pozorny i poprzedził mocny atak na strefę 1614-1619 pkt., gdzie znajdowały się wspomniane wsparcia. Bardzo słaba próba obrony nie była w stanie powstrzymać naporu niedźwiedzi, a przebicie stało się dodatkowym bodźcem dla wyprzedaży, która trwała do końca dnia. Byki próbowały jeszcze walczyć przy kolejnym istotnym przedziale 1582-1586 pkt., ale nie zdało się to na wiele i dzień kończyliśmy kilkanaście punktów niżej.
Przebicie wsparcia, jakie w strefie 1614-1619 pkt. wyznaczały szczyt z 17 września br. i 50% zniesienia ostatniej fali zwyżkowej nie jest jedynym negatywnym sygnałem po wczorajszej sesji. Jeszcze gorsze wrażenie robi sforsowanie przedziału 1582-1586 pkt., gdzie znajdowały się połowa białej świecy z 6 października oraz 61.8% zniesienia wspomnianego ruchu wzrostowego. Miało to miejsce przy zwiększonym obrocie co dodatkowo zwiększa groźbę, iż będzie to skuteczna zapowiedź dalszych spadków w perspektywie najbliższych dni i niewykluczone, że ich celem będzie dno z końca września na wysokości 1476 pkt. Mocne osłabienie nie pozostało bez wpływu na wskaźniki, które potwierdzają słabość popytu. MACD dał sygnał sprzedaży schodząc poniżej średniej, a ROC bez większych problemów pokonał linię miesięcznego trendu zwyżkowego i szybko kieruje się w stronę linii równowagi, a jej test jest kwestią najbliższych dni. Po przebiciu powyższych ograniczeń znowu odżyła groźba uformowania formacji podwójnego szczytu, której wielkość niesie w krótkim okresie duży potencjał dla spadków. Na obecnym etapie przesądzanie takiego rozwiązania jest wprawdzie przedwczesne, tym bardziej że popyt powinien mocniej bronić się w okolicach dołka z początku miesiąca, ale nie można go bagatelizować. Dzisiejsza sesja powinna być jednak spokojniejsza. Duża skala ostatniej przeceny i wyprzedanie rynku mogą stać się pretekstem dla odreagowania. Na większe wzrosty nie ma jednak co liczyć i jest prawdopodobne, że już połowa wczorajszej świecy na 1599 pkt. będzie wystarczającą zaporą dla zwyżki.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1567, 1546, 1527
Oporu - 1582, 1594, 1599