Spadający węgierski indeks dość szybko ruszył sumienia polskich inwestorów.
Osuwanie sprowadziło nas na poranne minima i dopiero tutaj popyt postawił
jakąś barierę. Trzeba przy tym zauważyć, że nie jest to żaden napór podaży,
ale powolne osuwanie na bardzo małych obrotach (30 mln). Wyraźnie najwięcej
w tym zasługi niepokojów ze wschodzących rynków. Jutro powinno być już