Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 27.10.2003 14:43

Pierwszą część sesji rynek skutecznie odpierał negatywny wpływ giełdy w

Budapeszcie i Moskwie. Gdy spadki przekroczyły odpowiednio 3% i 15% nie

wytrzymały nawet nasze największe byki. Przebicie porannych dołków wywołało

spiralę strachu i arbitrażu, a wszystko silnie dobiło rynek. A odbijać w

takim otoczeniu nie sposób. Nie przekreślałbym jednak byczych szans z dwóch

Reklama
Reklama

powodów. Jutro już wpływ Bux będzie nieco mniejszy, a bez tego

zachowywaliśmy się przyzwoicie. Do tego, choć to nie jest kluczowe,

obronione zostały (póki co) wsparcia na czwartkowych minimach. Nie jest to

wyhamowanie podaży, ale wyraźny wzrost obrotów na tym poziomie pokazuje, że

znaleźli się w końcu chętni do obrony rynku, niezależnie czy przed

arbitrażystami, czy przed uciekającymi od nas (przy okazji Bux i RTS)

Reklama
Reklama

zagranicznymi inwestorami. Zapewne rodzime fundusze, żartobliwie dodając,

zmuszone przez swoje działy marketingu. Jeśli miałbym coś polecać, to

długich bez wyjścia indeksu nad 1546 pkt. nie śmiem Indeks9.gif

Kontrakty9.gif a do linii szyi trochę za mało miejsca na spadek. Albo

łapałbym dołek dopiero na wsparciu (linia szyi), albo czekał na uspokojenie

sytuacji na świecie i podłączenie się pod odbicie dopiero nad 1546 pkt. na

Reklama
Reklama

indeksie. Już jutrzejsze przebicie wrześniowo/październikowych dołków nieco

mnie zaskoczy. O 16:00 dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. 14 15 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama