Pierwszą część sesji rynek skutecznie odpierał negatywny wpływ giełdy w
Budapeszcie i Moskwie. Gdy spadki przekroczyły odpowiednio 3% i 15% nie
wytrzymały nawet nasze największe byki. Przebicie porannych dołków wywołało
spiralę strachu i arbitrażu, a wszystko silnie dobiło rynek. A odbijać w
takim otoczeniu nie sposób. Nie przekreślałbym jednak byczych szans z dwóch