Reklama

ECM: Komentarz walutowy 28.10.03

Po lepszych danych z amerykańskiego sektora nieruchomości, a także przed dzisiejszym posiedzeniem Zarzadu Rezerwy Federalnej dolar umacnia się i w relacji do euro notowania znalazły się poniżej figury 1,17. Dane z Niemiec odnośnie wskaźnika Ifo, mimo, że wzrósł on 6 miesiąc z rzędu i kolejny raz jego wartość była lepsza od rynkowych oczekiwań, przeszły w zasadzie niezauważone.

Publikacja: 28.10.2003 11:33

Przed nami jeszcze dane z USA - zamówienia na dobra trwałego użytku i indeks zaufania konsumentów. Natomiast u nas podobnie jak miało to miejsce na wczorajszej sesji, również dzisiaj złoty jest spokojny, a jego notowania oscylują wokół 1,2 proc. odchylenia po słabej stronie parytetu.

ŚWIAT: Wczoraj po południu Departament Handlu podał optymistyczne informacje z amerykańskiego rynku nieruchomości - liczba sprzedanych domów na rynku wtórnym w ujęciu rocznym wzrosła we wrześniu o 3,6 proc. do 6,69 mln, a na rynku pierwotnym spadła o 0,2 proc. do 1,145 mln, co jednak było wynikiem zrewidowania o 1 proc. do góry sierpniowych danych. W każdym razie obie figury były znacznie powyżej rynkowych oczekiwań co pokazuje, że rynek ten wciąż osiąga duże profity z faktu, że stopy procentowe w USA utrzymywane są na najniższym od ponad 40 lat poziomie. Tymczasem wczorajszy Wall Street Journal podał, że w łonie Zarządu Rezerwy Federalnej zaczynają pojawiać się sprzeczne głosy co do tego, kiedy polityka monetarna powinna zostać zmieniona. I faktycznie, przy dużym wzroście gospodarczym (w trzecim kwartale szacowanym na ponad 6 proc.) sytuacja w której stopy procentowe są na niskim poziomie jest na dłużej trudna do utrzymania. Przeważa jednak opinia, że FED wstrzyma się z podwyżką do wiosny przyszłego roku. Komunikat z posiedzenia opublikowany zostanie dzisiaj o godz. 20:15.

Tymczasem o godz. 10:00 dowiedzieliśmy się jaka była wartość niemieckiego indeksu Ifo w październiku - wzrósł on szósty miesiąc z rzędu do 94,2 pkt. z 92,0 pkt. (dane sierpniowe skorygowane zostały do góry). Wraz z głównym indeksem zyskały także dwa kluczowe subindeksy - oczekiwań z 105,2 pkt. do 107,9 pkt. i oceny bieżącej sytuacji z 79,2 pkt. do 81,1 pkt. Zdaniem dyrektora instytutu Ifo, Hansa Wernera Sinna, dane te pokazują, że jest szansa na wyraźniejsze ożywienie jeszcze w tym roku, co jest zgodne z wcześniejszymi prognozami 6 głównych niemieckich instytutów. Rynek jednak niejako zignorował te dane - wszak Niemcy mają przed sobą do rozwiązania kluczowy dla stabilności wspólnej waluty problem, którym jest mega deficyt budżetowy.

Z drugiej strony rynek pomału dyskontuje dane o amerykańskim PKB, które poznamy w czwartek. Natomiast dzisiaj opublikowane zostaną jeszcze dwie istotne figury - wrześniowe zamówienia na dobra trwałego użytku o godz. 14:30 (progn. +1,4 proc.) i październikowe zaufanie konsumentów Conference Board o godz. 16:00 (progn. 79,5 pkt.).

POLSKA: W porównaniu z tym co działo się ostatnio dwie sesje nowego tygodnia jawią się jak istna oaza spokoju - przebiegi zarówno USD/PLN jak i EUR/PLN utrzymują się w trendach horyzontalnych. Pomału poprawia się sytuacja na rynku obligacji, jednak jak pokazał wczorajszy przetarg bonów skarbowych coraz wyższe rentowności na rynku stają się pomału normą. W takiej nerwowej sytuacji nikt nie liczy na to, że na rozpoczynającym się dzisiaj dwudniowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się na obniżkę stóp. Dodatkowo opublikowane wczoraj informacje odnośnie zmian cen żywności i napojów w pierwszej połowie października sugerują wzrost inflacji w tym miesiącu do 1,2 proc. r/r (jak prognozuje Ministerstwo Finansów) i 1,4 proc. (jak podaje agencja ISB w przeprowadzonej ankiecie). Przedstawiciele RPP zapewniali jednak, że Rada nie zdecyduje się na interwencyjne podniesienie stóp procentowych, co mogłoby zapobiec dalszej deprecjacji naszej waluty. Dodatkowo dzisiaj Dariusz Rosati w porannej wypowiedzi dla radiowej "Trójki" stwierdził, że nie widzi jakiejkolwiek potrzeby interweniowania przez bank centralny na rynku. Tymczasem wczoraj wiceprezes NBP, Andrzej Bratkowski, powiedział, że jego zdaniem w ciągu miesiąca sytuacja powinna się uspokoić, a złoty zyskać na wartości. Ostatnie osłabienie uznał za krótkoterminowe i pozbawione podstaw fundamentalnych. Są to wyłącznie obawy rynku co do powodzenia planu Jerzego Hausnera. Tymczasem pozytywne i jasne przesłanie zawarł dzisiaj w wywiadzie dla dziennika "Puls Biznesu" premier Leszek Miller - jego zdaniem plan oszczędności musi być zrealizowany, gdyż bez niego już w 2005 roku może grozić nam katastrofa finansów państwa. Nie zmienił jednak zdania co do wprowadzenia autopoprawki do przyszłorocznego budżetu, jego zdaniem nie jest to konieczne.

Reklama
Reklama

Dzisiaj przedstawiciel agencji ratingowej Fitch powiedział, że nie ma podstaw co do zmian oceny naszego długu, a sytuacja naszych finansów jest stabilna. Po tej informacji złoty nieznacznie umocnił się. Sądzimy, że trend ten może być kontynuowany w kierunku 0,6 proc. odchylenia po słabej stronie parytetu.

Marek Rogalski

Analityk walutowy

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

www.ecm.com.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama