Reklama

BM BPH PBK: Komentarz futures

Wykres kontraktów na indeks WIG20 Komentarz Większość wczorajszych notowań kurs spędzał w trendzie bocznym oscylując w okolicach poprzedniego zamknięcia. To wyczekiwanie opłaciło się stronie popytowej, której po lepszych od oczekiwań danych makro w USA wystarczyło półtorej godziny by wyraźnie poprawić obraz sesji. W rezultacie kontrakty zanotowały nowe maksimum ostatniej zwyżki, niwelując przy okazji cały poprzedzający spadek.

Publikacja: 31.10.2003 08:13

Otwarcie wypadło plusie, ale początkowo było spokojnie i bez mocniejszych ruchów. Jako pierwsze zdecydowały się niedźwiedzie krótko po otwarciu kasowego starając się zepchnąć kurs na minus.

Atak nie trwał jednak długo i dla odmiany popyt zaczął poczynać sobie śmielej. Zainicjowany ruch wzrostowy dotarł do oporu na 1587 pkt., ale okazał się on wystarczającą zaporą. W rezultacie rynek utknął w przedziale 1571-1587 pkt. i zaczęło się wyczekiwanie na sygnał mogący wskazać kierunek, a miały nim być dane makro zza oceanu. Ich publikacja miała kluczowe znaczenie dla dalszego przebiegu sesji, a lepszy od oczekiwań odczyt dał bykom impuls dla zwiększenia aktywności. Najpierw rynek wyszedł górą z horyzontu i bez większych problemów uporał się z poziomem 38.2% zniesienia poprzedzających spadków. Był to pretekst dla dalszej zwyżki, której celem stało się następne ze zniesień na wysokości 1630 pkt. Udało się je naruszyć tylko na krótko, a końcówka przyniosła lekkie osłabienie, które wystarczyło by zakończyć poniżej oporu.

Wczorajsza sesja oddaliła groźbę przebicia wsparcia w strefie 1559-1561 pkt., a nowe maksimum i pokonanie oporu na 1601 pkt. mają lekko pozytywną wymowę. Pewne wątpliwości co do jakości tego wzrostu jednak pozostały. Nowego szczytu i sforsowania bariery podażowej nie potwierdził chociażby większy wolumen. Nie można też bagatelizować nieudanego testu kolejnego z oporów, który na wysokości 1630 pkt. wyznacza 50% zniesienia fali spadkowej z połowy października, który potwierdza, że w tym rejonie należy spodziewać się aktywniejszej podaży. Przy obecnych poziomach rynku nie można wprawdzie wykluczyć kolejnego podejścia, ale w tej sytuacji przebicie będzie dość trudne. Ze wskaźników lekka poprawa nastąpiła na MACD, który powrócił do strefy dodatniej, ale np. ROC nie potwierdził zwyżki i słabnie pozostając poniżej linii sygnału. Zawód bykom może sprawić również słaba sesja w USA, która nie pozostanie zapewne bez wpływu na dzisiejsze zachowanie naszego rynku. Jest więc dość prawdopodobne, że zaczniemy nieco niżej, a przewaga podaży utrzyma się nie tylko w początkowej fazie sesji. Później powinno się jednak uspokoić, a aktywniejszego popytu można oczekiwać w okolicach ok. 1 587 pkt.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1598, 1587, 1579

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama