Reklama

ECM: Komentarz walutowy 05.11.03

Wczorajsza informacja wiceminister finansów o tym, że po 10 miesiącach deficyt budżetowy najprawdopodobniej nie przekroczył poziomu 90 proc, doprowadziła do kolejnego umocnienia się naszej waluty. Inwestorzy nie obawiają się na razie dzisiejszego przetargu 2-letnich obligacji, oraz raportu Komisji Europejskiej o stanie naszych przygotowań do UE. Z kolei na rynku eurodollara kluczowe będą dzisiejsze dane - indeks ISM w usługach. W oczekiwaniu na nie "zielony" pomału umacnia się.

Publikacja: 05.11.2003 11:53

Pozytywny klimat wokół naszej waluty nadal się utrzymuje. Wczoraj wieczorem wiceminister finansów Halina Wasilewska-Trenkner powiedziała, że najprawdopodobniej deficyt budżetowy po 10 miesiącach tego roku nie przekroczył 90 proc. planu, choć na ostateczny wynik należy poczekać jeszcze parę dni. Wcześniej były obawy, że granica ta zostanie przekroczona. Dzisiaj agencje opublikowały wypowiedź Jana Czekaja, członka RPP, którego zdaniem przyjęcie przez Polskę euro będzie możliwe w latach 2009-10. Jego zdaniem nie należy się także spodziewać po nowej Radzie Polityki Pieniężnej, że będzie ona skłonna do obniżek stóp procentowych na początku swojej kadencji - jego zdaniem decyzje RPP będą wyważone. To jednak tylko spekulacje, jednak słuszne, można się spodziewać, że nowa Rada w początkowym okresie będzie unikać powodów, które mogłyby spowodować obawy o niestabilność decyzji w polityce monetarnej.

Dzisiaj kluczowymi informacjami będą przetarg dwuletnich obligacji - jego wyniki poznamy zapewne około godz. 13:00 i raport Komisji Europejskiej o stanie naszych przygotowań do Unii Europejskiej - publikacja o godz. 15:30. Oferta obligacji wynosi tylko 1,5 mld zł, więc wydaje się, że nie powinno być trudności z jej uplasowaniem na rynku, z kolei o raporcie KE już wiele w ostatnich dniach powiedziano i ustosunkowali się do niego nasi politycy. Wydaje się zatem, że złoty ma szanse dalej się umacniać w kierunku 0,2-0,3 proc. odchylenia od parytetu.

Na świecie nie było wczoraj istotnych informacji i notowania eurodollara pozostawały w marazmie, również podczas sesji tokijskiej. Inwestorzy nie zareagowali na wczorajszy raport firmy Challenger, Gray&Christmas, który pokazał 125 proc. liczby planowanych zwolnień w amerykańskich przedsiębiorstwach. Może to negatywnie rzutować na piątkowe dane z rynku pracy. Większą zmienność na rynku przyniosły pierwsze godziny sesji europejskiej, jednak nie jest to czego można by się spodziewać patrząc chociażby na to co działo się jeszcze parę dni temu, czy wąską wstęgę Bollingera na wykresie godzinowym. Większych zmian nie przyniosły dane z Eurolandu - wskaźnik PMI dla sektora usług wzrósł w październiku powyżej oczekiwań, stopa bezrobocia we wrześniu utrzymała się na tym samym poziomie, a nieznacznie gorsza w ujęciu rocznym była tylko sprzedaż detaliczna w sierpniu. Widać, że inwestorzy wstrzymują się z większymi decyzjami do publikacji popołudniowych danych z USA - o godz. 16:00 wskaźnik ISM w usługach (progn. 63 pkt.) i wrześniowe zamówienia w przemyśle.

Z technicznego punktu widzenia wczorajsze maksimum na poziomie 1,1508 było bliskie ważnym oporom na 1,1520-1,1530, a obecnie rynek realizuje przedstawiony wczoraj scenariusz spadku do 1,1430. To czy poziom ten zostanie pokonany zależeć będzie od popołudniowych informacji z USA. Kolejne wsparcie znajduje się w okolicach 1,1390, który jest jednocześnie dolnym ograniczeniem luki wzrostowej z września.

Marek Rogalski

Reklama
Reklama

Analityk walutowy

Euro Consulting& Management Sp. z o.o.

www.ecm.com.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama