Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 07.11.2003 07:50

Blamażu nie było. Indeksy w USA po serii dobrych informacji skończyły na

plusach. Co prawda styl fatalny, ale narzekać nie będę, bo po pierwsze

indeksy wróciły do szczytów więc nie wypada, a po drugie ten brak byczej

"iskry" to też wpływ oczekiwania na dzisiejsze dane. Warto zauważyć, że to

nie siła popytu wyciągnęła wczoraj rynek w końcówce sesji, ale po raz

Reklama
Reklama

kolejny zamykanie krótkich pozycji. To samo było na poprzedniej sesji, gdy

inwestorzy cały dzień czekali na naruszenie wsparć i rozpoczęcie przeceny.

Nie doczekali się i choć nowe pieniądze na rynek nie wchodzą, to nikt z

niego nie wychodzi. To w końcówce sesji znowu przełożyło się właśnie na

ucieczkę krótkich i zamknięcie przy maksach. Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

Przebieg sesji po raz kolejny jednak ostrzega, że reakcja na dobre

Reklama
Reklama

informacje jest teraz bardzo ograniczona, więc jest duże niebezpieczeństwo,

że jakiekolwiek hiobowe wieści mocno przecenią rynek.

Inwestorzy na pewno nie dostali ich ani z Cisco, ani z przemówienia

Greenspana. Ten potwierdził tylko, że dzięki niskiej inflacji i słabej

kondycji rynku pracy stopy pozostaną na niskim poziomie przez dłuższy czas.

Warto jednak zwrócić uwagę na ostrzeżenie przed deficytem, który może mieć

Reklama
Reklama

"destabilizujący wpływ na gospodarkę". Że też nikt nie zauważył podobieństwa

do przestrogi z 97 roku, gdy Greenspan straszył przewartościowaniem akcji -

"Irrational exuberance".

Dzisiaj wielki dzień - przynajmniej taka atmosfera panuje w amerykańskich

mediach. Wszyscy czekają na dane o 14:30. Ostatnio było sporo sprzecznych

Reklama
Reklama

sygnałów, by podejmować się prognozy dzisiejszych danych, więc rynek jest

trochę skołowany. Teoretycznie inwestorzy mogliby przestraszyć się

negatywnej oceny kondycji rynku pracy ze strony Greenspana, bo on te dane

zapewne już zna. Ale wielokrotnie się na tym przejechali, gdyż ocena

długoterminowa niewiele miała wspólnego z publikowanymi właśnie miesięcznymi

Reklama
Reklama

danymi. To oczekiwać dobrych czy złych danych ? Ankieta Challenger.gif

sugerowała dane fatalne, ale jak pisałem - dopiero w przyszłym miesiącu. To

ankieta zapowiadająca zwolnienia, a nie badająca ich intensywność. Z kolei

dobre dane zwiastowały wczorajsze Initial_Claims.gif ale tutaj korelacja w

krótkim terminie nie jest tak wyraźna. Warto też przy tym zauważyć, że

Reklama
Reklama

bardzo dużo osób po prostu rezygnuje już z ubiegania się o zasiłek i

szukania nowej pracy. Albo czasowo gdzieś dorabiają, albo na czarno, albo

żyją po amerykańsku - beztrosko i na kredyt (co potwierdzą dzisiejsze dane

21:00 o kredycie konsumenckim za wrzesień). To nieco zaburza prawdziwe dane

z rynku pracy. Zobaczmy jakie prognozy, bo przecież dla inwestorów tylko to

się w nowej ekonomii liczy. Najważniejsza dla rynków będzie zmiana ilości

zatrudnionych w zawodach pozarolniczych w USA. Oczekuje się wzrostu 65k przy

czym są też prognozy +100k. Wykres01.gif To bardzo ostrożne prognozy !

Poziom ponad 100k powinien być przy tych danych standardem (inaczej pracy

nie przybywa), a za "rozwój" uznać można dopiero przekroczenie 150k.

Ostatnio faktycznie pojawiło się małe ożywienie także na rynku pracy, więc

kiedy jak kiedy, ale za październik te dane powinny okazać się lepsze. Druga

dana to stopa bezrobocia, która ma wynieść 6,1-6,2% Wykres02.gif Tutaj

żadnego większego skoku być nie może, więc inwestorzy mało się tym

emocjonują. Podobnie jak dramatycznie niską średnią liczbą godzin pracy

tygodniowo Wykres03.gif Na deser dojdzie jeszcze o 16:00 publikacja

wrześniowych zapasów przedsiębiorstw. Prognoza +0,2% po ostatnim spadku o tą

samą wartość. Interpretacja tych danych będzie zależeć jedynie od nastroju

jaki ustalą dane o 14:30.

Sesje w Eurolandzie rozpoczną się na plusach. Z dwóch poe na małych minusach, ale w stosunku do fair value na plusach i takie

właśnie zapowiadają otwarcie.

My pójdziemy tym samym torem i rozpoczniemy na plusach, choć zapewne jedynie

kosmetycznie, nie przekraczając wczorajszych maksów. Inwestorzy powinni być

bardzo ostrożni, bo wczorajsza sesja pomimo wzrostu nie zrobiła najlepszego

wrażenia. Mnie osobiście bardzo się nie podobała, robiąc połowę obrotu na

wzroście przez 4 godziny i następną połowę w czasie 2 godzinnego osuwania.

Jakakolwiek prognoza byłaby tutaj jednak zdecydowanie zbyt ryzykowna, bo po

pierwsze jesteśmy dokładnie w środku pomiędzy wsparciem i oporem

Kontrakty.gif Indeks.gif a do tego niezależnie jak rynki zachowają się w

pierwszej części sesji, to publikacja o 14:30 może zupełnie odwrócić

dokonania którejkolwiek ze stron. Dzisiaj rządzić będą tylko emocje. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama