45 minut do danych. Niech to się już skończy. Na wszystkich rynkach wyraźnie
wszyscy przysnęli i czekają na dane z USA o 14:30. Nasz indeks wspina się
małymi skokami do góry. Kontrakty trochę ciągnięte na siłę w tym samym
kierunku. Nie jest to jednak zwyczajowo "silny" rynek i przewaga popytu, a
bardziej przesuwanie ofert na wyższe poziomy i lekkie podgrzewanie rynku