Już otwarcie z dużą luką bessy i poniżej istotnego wsparcia w strefie 1559-1561 pkt. nie wróżyło najlepiej przebiegowi notowań, tym bardziej że podejmowane początkowo próby powrotu były bezskuteczne. Obawy te potwierdziły się tuż po rozpoczęciu kasowego, kiedy to w ślad za indeksem kontrakty zaczęły mocniej osuwać się w dół. Pierwsza nieco śmielsza próba wyhamowania przeceny miała miejsce w okolicach poziomu 1537 pkt., ale choć przez trzy godziny zapanowała w tym rejonie względna stabilizacja to jednak popyt nie miał siły na wyraźniejsze odbicie, a wszelkie takie starania były szybko gaszone. Niedźwiedziom sprzyjała kiepska atmosfera na giełdach zachodnich, które po porannym mocnym spadku pogrążyły się w trendach bocznych. Skuteczna obrona powyższej granicy była więc wątpliwa, co potwierdził kolejny mocniejszy atak zakończony przebiciem. Rynek bez większych problemów podążał coraz niżej tworzące nowe minima, a celem przeceny były dna z II połowy października w przedziale 1507-1509 pkt. Dopiero w końcówce doszło w ich pobliżu do lekkiego odbicia, ale nie zmieniło ono negatywnego obrazu rynku, a zamknięcie przyniosło nowe dzienne minimum.
Podaż potwierdziła przejęcie inicjatywy w sposób nie pozostawiający większych wątpliwości, czyli mocnym spadkiem, który przy zwiększonym wolumenie przyniósł przełamanie kilku ważnych wsparć oraz luką bessy w przedziale 1561-1569 pkt. Negatywne wrażenie pozostawia zwłaszcza pokonanie dolnej granicy konsolidacji w przedziale 1559-1561 pkt., które obok wcześniejszego wybicia z kanału wzrostowego jest kolejnym sygnałem sugerującym głębszą przecenę. Jest wysoce prawdopodobne, że niedźwiedzie zachęcone takim sukcesem spróbują wkrótce przetestować kluczowe wsparcie, które na wysokości 1476 pkt. wyznacza dno z końca września br. Za takim wariantem przemawia także coraz gorszy układ wskaźników zwiększających tempo spadków i potwierdzających słabnięcie rynku. Po drodze mamy jeszcze dwie ważniejsze bariery popytowe w postaci dołków z II połowy października w przedziale 1507-1509 pkt. oraz linii trendu zwyżkowego z końca kwietnia br. obecnie na wysokości 1506 pkt., ale już na dzisiejszej sesji strefa ta powinna być celem ataku. Notowania w USA zakończyły się spadkiem, ale istotnego wpływu mieć raczej nie powinny. W pobliżu wspomnianych wsparć możliwe jest więc uspokojenie sytuacji, ale popyt w dalszym ciągu powinien pozostać ostrożny. Szanse na większe odbicie nie są więc duże i można co najwyższej oczekiwać wejścia kursu w trend boczny.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1507, 1476, 1460
Oporu - 1535, 1561, 1569