Lepsza końcówka sesji w USA uspokoiła nieco nastroje na początku, dzięki czemu otwarcie wypadło na lekkim plusie. Nie była to jednak poprawa, po której można by oczekiwać wyraźniejszego odbicia, tym bardziej że przez pierwszą godzinę rynek pozostawał wprawdzie na plusie ale w niewielkim trendzie bocznym. Podobnie jak na poprzedniej sesji mocniejsze osłabienie zaczęło się po rozpoczęciu kasowego i po przejściu na minus zaatakowane zostało ważne wsparcie w strefie 1506-1509 pkt. Obrona nastąpiła nieco niżej, bo w okolicach 1500 pkt. i po lekkim podciągnięciu do góry na ponad trzy godziny rynek pogrążył się w mało ciekawej konsolidacji. Miała ona miejsce w pobliżu wspomnianego przedziału, ale okazała się jedynie przerwą w spadkach. Kolejny atak podaży doprowadził bowiem do wybicia dołem i przełamania poprzedniego dna, co dodatkowo wzmogło wyprzedaż. W końcówce doszło do jeszcze jednej próby odreagowania jednak i ona nie przyniosła efektu, gdyż na zamknięciu kurs ponownie powrócił w pobliże minimum.

Do wielu przesłanek potwierdzających negatywny obraz rynku dołączyło przebicie strefy 1506-1509 pkt., gdzie znajdowały się dna z końcówki października oraz linia trendu zwyżkowego z końca kwietnia. W obliczu takich sygnałów trudno raczej o większe wątpliwości, że kolejnym celem niedźwiedzi w najbliższym czasie powinno być kluczowe minimum z końca września na wysokości 1476 pkt. Aby zachować cień szansy na uniknięcie głębszej przeceny popyt musi wytężyć wszystkie siły by utrzymać to wsparcie i nie wystarczy tu konsolidacja w pobliżu, lecz potrzeba wyraźniejszego zwrotu w górę i to nie jednosesyjnego. Dopiero obrona w takim stylu może bowiem zachwiać pewnością niedźwiedzi. Jakkolwiek można oczekiwać, że tak ważna bariera nie zostanie podana bez walki to jednak zdecydowana większość obecnych sygnałów sugeruje dużą ostrożność jeśli chodzi o wynik testu. Wystarczy bowiem zwrócić uwagę na zachowanie wskaźników by nabrać wątpliwości, czy potencjał byków wystarczy dla dłuższej obrony. Ciekawie zapowiada się więc w tym układzie dzisiejsza sesja, która może przynieść odpowiedź na część powyższych pytań. Zachętą dla podaży może być kolejny spadek rynków amerykańskich i nie powinny mieć one zbytnich problemów ze sprowadzeniem rynku w okolice powyższego wsparcia. Dopiero w dalszej części można spodziewać się aktywniejszych prób obrony.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1476, 1456, 1435

Oporu - 1510, 1520, 1535